ravestation napisał(a):nie zrozumiałeś totalnie sensu mojej wypowiedzi... nie chodzi o szpan "brendem", o szpan "mam szacun na dzielni, bo wydałem kupę siana na wydech lub inną część w aucie", ale o to, że bez większej średnicy, która ma również przełożenie na cenę (ale oczywiście nie jedyne) nie uzyskasz większej mocy w aucie, bo to zacznie być w pewnym momencie tzw. "wąskie gardło" projektu, tyle...
Wydaje Ci sie. Bardzo dobrze rozumiem i ogarniam zaleznosc wiekszej pojemnosci, wiekszej mocy i wiekszej srednicy wydechu. Kazde jest zalezne od poprzedniego.
Widzialem tez jak madrzejsi ode mnie liczyli wydechy ktore sami robili. Niewiem ile kosztowaly bo to ich sprawa.
Mnie chodzi o to ze ludzie niestety widza wine kogos a swoja. Trzeba byc konsekwentnym w robieniu czegos a nie isc na polsrodki.
Pomodzic auto to jedno ale zrobic to tak zeby bylo Lege artis to calkiem co innego.
Zrobic gruba fure do latania na torze i jest gitara - niech sie tam drze bo to miejsce do tego (o ile nie mieszka tam obok p.Kasia ktorej bedzie za glosno) jednak jesli chcemy ta fura jezdzic na ulicy to
musi spelniac przepisy i tlumaczenie ze musi byc wieksza srednica bo praw fizyki nie przeskoczy sie itp itd jest bez sensu. No wybacz ale niema innej opcji.
Dlatego od wielu lat kazdemu powtarzam ze auto do wszystkiego to auto do niczego

Oczywiscie to moje zdanie
