Brychu napisał(a):saron22 napisał(a):W modelu E46 tak wlasnie bylo, ze w 2000 roku auta mialy mieszane cechy z przed i z poliftu.
Ale to tak wszędzie czy tylko w Polsce ?
Wszedzie

Sam mam E46 z grudnia 2000 roku ktore ma juz klamki polioftowe (ciągnie sie je do gory), kierownice poliftowa, a przód (maska, zderzak, halogeny, grill) ma przedlifotwe. I wszystko zgodne z VIN.
Mav napisał(a):Jeśli obchodzi mnie wyposażenie/lifting itd to ważna jest dla mnie data produkcji a samą rejestrację mam głęboko w d... chociażby była 5 lat po produkcji samochodu nie ma to wpływu na sam samochód
Ja z kolei uważam, ze ma to sens jedynie gdy auto np stalo 4 czy 5 lat w salonie. Pojawia sie od czasu do czasu jedna M3E36 na allegro ktora stala wlasnie 4 czy 5 lat u Smorawinskiego jako auto pokazowe. W przypadku gdy auto jest z listopada a rejestracja w lutym nie ma wg mnie najmniejszego sensu...
malinovsky napisał(a):co mi po dacie 1 rej., jesli przykladowo modele od rocznika PRODUKCJI xyz sa juz po jakiejs istotnej akcji serwisowej?
rocznik to rocznik, data rej. to data rej. - kazda z tych informacji mowi o innym parametrze auta, wiec zgadzam sie z przedmowcami, ze mieszanie tych pojec moze wprowadzac w blad
Tez jestem tego zdania. Przykladem moze znow moze byc M3 ale tym razem E46. Od ktoregos tam miesiąca produkcji BMW wprowadzilo poprawione panewki ktore w pierwszych modelach notorycznie sie obracaly. Tym samym kazdy kto chce kupic szuka auta po modyfikacji a data pierwszej rejestracji nie ma tutaj zadnego znaczenia.
malinovsky napisał(a):by bylo jasne, nie kieruje tego do rav'a, bo znam historie jego czarnulki i polecam w ciemno,
Skoro jest tak jak piszesz i rave ma tego swiadomosc to tym bardziej nie ma co sie rozdrabniac na takie szczegóły jak data produkcji czy rejestracji tylko trzeba czekac na klienta ktory to doceni a wszelkiem masci allegrowych koniobijcow to chcieliby dobre auto za pol darmo po prostu splawiac.
Mav napisał(a):Edit: a najlepsze z czym się spotkałem jak kupowałem beemkę, "pierwszy właściciel". A po chwili gadania okazuje się że rozmawiam z handlarzem, który ten samochód sprowadził z niemiec... Czyli przy najlepszych wiatrach to jest drugi właściciel, który ma samochód od kilku dni i na każde pytanie mi odpowie "panie! igła lepszego nigdy nie miałem" A o aucie nie ma zielonego pojęcia.
Jak slusznie zauważyles polskie handlery wyrobili sobie specyficzny żargon ktory ma wprowadzic klienta w blad. Jesli kolo pisze tak jak wspomnialem wczesniej "klima do nabicia" to na 110% jest ona uszkodzona bo gdyby to byla tylko kwestia nabicia czynnika za 100 zl to handler na pewno by to zrobil by potencjalny klient nie mial kolejnego powodu do targowania.
Jesli handler pisze, ze auto jest "bezwypadkowe" to oczywiscie oznacza to, ze nie jest ono uszkodzone w tej chwili gdy on je sprzedaje
Jesli handler pisze "model 2003" to auto jest na pewno z 2002 r.
Jesli handler pisze "full opcja" to znaczy ze auto ma elektryczne szyby, lusterka i klime. O skórzanej desce, navi czy szklanym dachu ktore wystepowaly w modelu jaki jest na sprzedaż mozesz zapomniec
Jezeli handler pisze I wlasciciel to ma oczywiscie na mysli jednego wlasciciela w kraju. 4 czy 5 wlascicieli w Niemczech sie nie liczy
Itd itd itd