weede napisał(a):dlatego polecam rally trophy...kto przejedzie dowolnym autem z tylnym napedem na szutrze w miare nie odpuszczajac jest dobry

A Lancie Stratos nawet jak juz troche gralem to nie ogarnialem

Pojadę, niekoniecznie stratosem, ale uwielbiałem pałować cortinę i 850abartha...
Rally T. to stara gierka,ale wspaniale oddawała klimat.
Gran Turismo to arcade, i to bez dwoch zdan. Może i samochody różnie sie prowadzą, ale z symulacją niewiele to ma wspolnego - owszem swietnie sie jezdzi,fajnie lata bokami, ale w prawdziwy wyścig sobie nie pogracie,no chyba ze GT4 to jakaś rewolucja, tej części akurat nie widziałem... Jak ktoś ma tą gierkę, chętnie zobaczę, zapraszam - kierownica obsluguje PSX2
A tak dla zrozumienia o co chodzi w symulacji - w GTR nie tylko czuć różnicę pomiedzy poszczególnymi samochodami (to jest oczywiste), tutaj ważne jest wszystko, kąt wyprzedzenia sworznia, zbieżność, grubość stabilizatorów, skok amorków, sila tlumienia na dobiciu/odbiciu (oraz szybkość reakcji amora), rodzaj sprężyn, dyfer (przy power i brake) zaslonięcie/odslonięcie chlodnic.
Ustawienie wlotów na hamulce (za dużo - na szybkich torach hamulce beda wiecznie nie dogrzane, za mało - na krętym torze po kilku okrążeniach zaczną puchnąć)
I inne takie pierdoly jak cisnienie robocze pompy hamulca, "brake map engine", momiar temp. oleju, tarcz hamulcowych,i każdej opony w trzech punktach itd...
Różnica pomiedzy dobrze ustawionym, a "default" setupem
(zakladajac, że takie rzeczy jak przelozenia, rodzaj mieszanki opon i spoilery beda te same) - ten sam kierowca idący za kazdym razem na maxa zbija nawet 2 sekundy na dwu minutowym lapie.
A nakoniec - cała telemetria jest logowana orginalnym oprogramowaniem MOTEC (normalne z ich strony pobiera się program - GTR ma licencję), gdzie na bierząco można analizować dosłownie każdy najmniejszy parametr.
Taaaak...mam pierdolca!
P.S. Kubica przed wyscigiem w W.Brytanii (jeszcze jak nie jezdzil w f1) trenowal na GTR, żeby poznać tor. Chwalił sobie szczególnie wiernie odwzorowaną telemetrię...