pitol napisał(a):Jeśli ktoś przegina to czemu tak nie mówić ? Sam ostatnio lubie czasem przydepnąć, ale są jakieś granice przecież.
Chlopczyku...jakie ty masz granice?
Wyprowadzales kiedys samochod przy 160 z poslizgu? Raczej nie...a pewne tyle potrafisz pojechac na zwyklej drodze - jest wszystko pod kontrolą, dopuki się coś nieprzewidywalnego nie stanie...
Więc swych granic tak naprawde nie znasz, dopuki cos sie nie wydarzy - więc nie pie*** mi tu o przeginaniu!
Jestem w stanie udowodnić Ci, ze sobie z samochodem nie poradzisz przy 100km/h a czy to oznacza ze jestes "dawcą" jadąc z taką prędkością?
Więcej pokory do innych by Ci się przydało...
Edit: Sry - nie widzialem tego co napisal pozniej Brychu...ostrzezenie moge przyjąc na klatę

Brycha też
