wiec opisze troche dokladniej to co mialem na mysli z szopką...
spotkalismy sie w/w mieejscu skad ruszylismy razem na torun...
przejazd byl sympatyczny jednakze jakos nie umiem jechac za kims
a kolumna skladajaca sie z mydelniczki czerwonego kebaba dwoch nissanow 350z z3ki i tt cabrio wygladalo sympatycznie na szosie ....
gdy dojechalismy pod umk bylo milo na prawde milo.... byly fajjne furki , fajnie zrobione fajnie brzmiace dla kazdego cos milego
no i sie zaczelo... tzn. stalismy tam bez jakiegos wiekszego sensu od 21 do 22.30... i ja rozumiem ze na miejscowke nie mozna jechac wczesniej niz na 22.30 ale 1,5 stania powoduje ze sie chce jezdzic a nie gadac....
gdy dojechalismy na miejscowke byli juz widzwie mase aut nic tylko sie scigac....
a tu nic.... kurwa nadal stalismy i palilismy glupa.... ludzie stali wzdloz startu i chuj nic.... ludzie byli spokojni nie bylo burd wiec zaczeli niektorzy startowac... wiec ja i five chcialem juz stanac gdy tu nagle kolo z bydzi podbiega najebany z browarem w reku ze nie mozemy tu jezdzic bo nie ma organizatorow.... no kurwa a do czego oni sa potrzebni skoro jest spokojnie... no nic ja nie przejalem sie tym i stanalem na kresce z mironem i pojechalismy....
gdy wrocilismy i nie zdazylismy nawet wyjsc z aut a tu halas, klaskony itd.
podjechaly z przeciwka jakies auta trupy wyleciala banda kurwa burakow i zaczeli z dupy walic ze co tu sie dzieje i jakim prawem ktokolwiek tu startuje.... szly wyzwiska kurwy chuje no jakby jebal jakies dzieciaki malujace po murach... mimo ze bylo spokojnie i wedle zasad... i ze to oni decyduja kto tu ma prawo jechac... no sory ale najpierw placza ze nikt nowy nie przyjezdza, ze nie ma pozadnych aut atu chuj przyjechali i zostali zjebani...
miron dostal zakaz jezdzenia i chuj koniec a mnie kurwa ptys z browarem w reku ktorego uwazalem za normalnego poczul ze ma boskie moce i zaczal sie wymadrzac, rzadzic itd. wiec walil teksy ze on tu jest odpowiedzialny za ludzi z bydgoszczy i takie tam... po czym zaczal mnie ustaeiac do wyscigow z astra gsi, bmw 325 cabrio itd. mimo ze bylem umowiony z prosiakiem i np. z subaryną i gdy oni podjezdzali zeby ze mna jechac to on podchodzil iich wysylal do przodu do innych a mi podsuwal ptysie... wiec mialem 3 wyscigi...
najlepiej wyszedl mi start z mironem... z prosiakiem przegralem o 1/3 maski ale to bardziej przez sposob zmieniania biegów i marny start.... z sti juz nie mam wymowek zadnych... na stsrcie wylecial jak z katapulty ja bez rewelacji

i pozniej niestety zamiast go doganiac siedzialem 2 dlugosci za jego dupa... i niestety nie odrabialem nic ...
subaru mialo bydgoskie blachy i jestem ciekaw kto to jest bo mega fajnie jezdzi tym sti
a to ze tajniaki przyjechaly to nie widze powodu aby nie scigac sie dalej.... bo patrzyli by moim zdaniem tylko czy jest spokojnie i czy nic sie nie dzieje... bo z tego co mi sie wydaje to te same tajniaki staly pod umk i nikogo nie zatrzymali za palenie buta i jazde na jednym kole....
jezeli tak maja wygladac wypady do torunia to ja dziekuje... moge sie przejechac z wami ze wzgledu na trase wspolną i pozniej wróce tyle... ale uwazam ze takie wyscigi to ma byc sposob na odstresowanie sie i wyluzowanie...
a nie po to aby sie jeszcze po tygodniu jebania jak beduin w pracy wkurwiac sie na trola jednego czy drugiego we weekend
i ogolnie piiwo nalezy sie koledze od eclipsa za uspakajanie mojego nerwa....
ot moje wypociny...