pozwole wtracic swoje dwa grosze...
podobnie jak ktorys z poprzednikow nie lubilem programow z Maciejem Z. jakos do mnie nie przemawial nie "kupowalem go" podobnie jak jego ojca (daleko do kolesi z Top geara)... ale laczy nas wspolna pasja, zamilowanie- motoryzacja, tuning itd...
moim skromnym zdaniem Maciek przegial i teksty typu mialbym Ferrari tez bym tak jechal wprawiaja mnie w oslupienie i dziekuje Bogu w tym wypadku ze malo kogo na nie stac

pasja pasją ale Koledzy zrozumcie ze miasto to nie autostrada a autostrada to nie tor wyscigowy, nie jezdze i nie bede jezdzil przepisowo tak jak wiekszosc z nas ale robmy to z rozsadkiem bo nie jestesmy sami i zawsze moze cos sie wydarzyc
teksty typu gdyby nie mulda to pojechali by dalej do mnie nie przemawiaja bo sa granice zdrowego rozsadku

i gdyby nie jechal przepisowe 50km/h a przekroczyl nawet o 100% do 100km/h pewnie by tak sie nie skonczylo ale brak rozsadku przesadzil bardziej i tragedia....dziwi fakt ze to zrobil gdyz napewno znal a droge...
majac supersportowy woz czy tez bym nie testowal?? pewnie ze tak ale na torze badz chociaz poza miastem, a skoro juz bym musial w miescie to jedynie przyspieszenia do tych 120-140km/h i to na lepszej nawierzchni a nie testowal ile dam rade wyciagnac bo to juz glupota totalna
takie wozy maja zawieszenie prawie torowe i na naszych dziurach ono praktycznie nie ma racji bytu gdyz kazda nierownosc przy troszke wiekszej predkosci to oderwanie oponki od asfaltu....
wg mnie fakt ze Maciej byl jednym z motomaniakow nie usprawiedliwia go a wrecz obciaza gdyz doskonale wiedzial z czym to sie je... mial doswiadczenie, wiedze, jezdzil niejednym mocnym autem po dobrych drogach i torach czyli nie musial "testowac" gdzie popadnie ba bedac wlascicielem mogl wybrac "lepsze" miejsce....
prosze sprobujcie wyobrazic sobie sytuacje macie coreczke ktorej chlopak ma dosyc mocny woz i jezdzi z nia jak wariat gdzie popadnie bez wyobrazni itd... do czasu az gdzies grzmotnie ona ginie czy staje sie "roslina"... solidaryzujecie sie z pasjonata motoryzacji czy obwiniacie idiote za bezmyslna jazde???
albo jedziecie sobie ze swoim dzieciatkiem np 2 letnim chlopczykiem (zaloze sie ze nikt z was, ktorzy maja choc odrobine rozsadku nie pojada grubo ponad 100km/h po miescie aby nie ryzykowac wypadku) i przykladowo jedziesz 60km/h obok przejedzie wariat 200km/h podziwiasz go czy mowisz debil totalny??? jesli podziwiasz to nie wiem ktory z was glupszy... niech straci panowanie nad autem i uderzy zabije ci dzieciaka solidaryzujesz sie z nim bo pasjonat tak jak Ty?????????
albo kolejny fun szybkiej jazdy "sciagnal" niewinnych z przystanku tez sie solidarujecie?? czy nie bo nie mial nazwiska??? inna jest tez sprawa przekroczyc do 100km/h a do 200km/h jadac 200km/h mamy kilkakrotnie mniejsze szanse na ratunek w przypadku zagrozenia (ucieczka, hamowanie, czas reakcji itd..) jak przeginac to tez zglowa a nie robic samobojce jesli bez osob 3cich cos sie stanie albo morderce odbierajac komus zycie przez pasje do ostrej jazdy....
PAMIETAJMY NIE JESTESMY SAMI NA DRODZE A SWOJA JAZDE MUSIMY DOSTOSOWAC DO WARUNKOW NA DRODZE, WLASNYCH UMIEJETNOSCI ORAZ AUTA
nie mialem na mysli nikogo urazic tylko wyrazic swoja opinie bo od tego jest forum, demokracja i wolnosc slowa, mysli a komu sie to nie podoba to lepiej poczuje sie w kraju Putina.....a nie pozwala sobie nakladac cenzure (nie bede wytykal palcem)