Mav napisał(a):jeśli uznajesz niskiego boxera nad tylnią osią za głupotę, to wytłumacz czemu konstruktorzy porsche są takimi idiotami że brną w tą ślepą uliczkę od wielu lat? Co więcej, wyczynowe torowe konstrukcje są oparte właśnie na tych wg. Ciebie błędnych konstrukcjach...
przecież oni sami przyznają, że nie był to najlepszy pomysł. gdyby to zmienili diametralnie, to 911 przestałaby być 911, a tego nikt by nie chciał. a co do wyścigówek, to chyba doskonale wiesz, dlaczego wyścigowa 911 musi mieć silnik w tym samym miejscu co drogowa.
Troszkę wylałeś dziecko z kąpielą, opierając się na plotce z lat 70 o rzekomym "sprzęcie do owdowiania". Takie były samochody z lat 70 - wiotkie, ze słabymi hamulcami napędzane bardzo mocnymi motorami. Wystarczy przejrzec wszelkie lambo, ferrari, czy inne "supercars" z tamtych lat - samochody dla odważnych i naprawdę bardzo dobrych kierowców.
sugerujesz może, że ja to wymyśliłem?

między resztą tych samochodów a 911 były 2 zasadnicze różnice - silnik z tyłu i turbo dziura
A torowa 911 ma bardzo dużą przewagę nad innymi autami - nisko polozony środek ciężkości i dociążoną tylnią oś, powodującą prawie likwidację nadsterowności przy każdym szybkim wyjściu z łuku, tam gdzie kierowca modeny musiał ostrożnie operować gazem, 911 cisneła już dawno na maxa.
a widzisz, możliwe też że środek ciężkości silnika znajduje się już po właściwej stronie tylnej osi...
A w teorię spiskową sztucznego osłabiania porsche caymana celowym brakiem szpery po prostu nie wierzę.
a co może to przypadek?
zwróć uwagę na ofertę, wszystkie parametry caymana wpasowują się idealnie w lukę między boxterem a 911 - cena, pojemność silnika, moc, moment obrotowy, przyspieszenia, nawet czasy na torach. te samochody są w gruncie rzeczy bardzo podobne i gdyby przypadkiem stało się tak, że tańszy cayman jest lepszy i szybszy od 911 nikt by nie kupił podstawowej carrery.