przez Dziadek » czwartek, 4 stycznia 2007, 23:00
Winning is winning, najszybsze auto pokaze sie na wiosne. Na Capri bym nie liczyl, to juz jakies 4 lata? Jak nie lepiej. CRX jest szybki i moze jeszcze chwile zostanie na topie, az sie ktos z kasa i mocnym z natury autem zdecyduje,ze chce byc szybszy, zaplaci w wawie swoje i bedzie szybszy. Taka to filozofia, bo to juz teraz tylko kwestia checi i kasy, nic wiecej nie pomoze na crx na tym etapie.A wtedy pojda argumenty,ze to przez kase i turbiny czy cokolwiek, a biedny crx taki niedoladowany, olbrzymy na komara itd.
Nikt mu nie broni sie doladowac, winning is winning.