No to może po kolei.
Powożę dwoma samochodami - BMW i Hondą. Czarna Honda jest przyszłej żony. Pierwotnie była 1.5 dostała na "urodziny" większy i mocniejszy silniczek...
Silnik nie był nowy, ani wzmacniany/rozbierany przed swapem.
Więc to ze mną się ścigałeś wtedy.
Czas z lotniska podałem dla pokazania jak MI daleko do auta Dave'a (a co za tym, że Tobie jeszcze dalej).
Co do mitów o 170 koniach mojej Hondy i tonie wagi...gdyby tak było to zamiast tej półtorej długości dostałbyś kolo 5...
A teraz po kolei.
Samochód był dzień po swapie - do dzisiaj jest nie skończonym projektem, bo mam jeszcze inne wydatki.
Tamtego dnia stała jeszcze na felgach 13" z ZIMÓWKAMI 135/70 więc nawet nie śmiej mi wspominać o trakcji!
Wydech jest na razie stary, seryjny z 1.5 - czyli wewnątrz śr. ~35mm...co ma się nijak do 42mm w orginalnym VTI i do 47 zalecanych dla takich silników.
Niby zaledwie parę mm, ale jeśli policzyć powierzchnię przekroju, to robi się 70% seryjnego VTI i 55% zalecanego dla tych silników (skoro już tak mamy znać matematykę).
Więc chyba nie sądzisz, że mimo założen ze silnik ma 160KM, biorąc pod uwagę o 30-50% mniejszy wydech (co przy NA jest strasznie ważne), nie ma on mocy nominalnej, legitymując się mocą o 20-30 KM mniejszą?
Acha...a suche(bez płynów) vti waży 1100kg, więc gdzie te pół tony różnicy?