mysle ze nie potraficie sie tak naprawde bawic i zazdrosc was wciaga na dno i dlatego takie glupie teksty w strone BKB
No to może być w sumie dobre wytłumaczenie, pewnie tak jest.
Sam miałem bardzo zdrowego isa e36 i to auto do driftu to stworzone nie było , spalić gumę owszem ale nic więcej ...
Na seryjnych kołach z oponami jakimiś balonami Stelmi kiedyś mnie przewiózł 2 pełne kółka na rondzie bernardyńskim bokiem cały czas. Nie uwierzyłbym gdybym nie siedział na fotelu pasażera, a jednak.
Każdy ma swój klimat, ale podlewaniem opon płynem do spryskiwaczy trochę przesadziliście. Panowie drifterzy, ilu z Was jeździło chociaż po kartodromie bokiem ? Ktoś z Was startuje w zbliżającym się tam drifting cup ? Widziałem jednego gościa, który jeździ białą e30 i nie wiem czy nie przypadkiem 316, od którego wielu (w tym ja) wiele mogłoby się nauczyć. Lubię BMW, jakąś tam wiedzę na temat tej marki mam, znam pasjonatów tej marki, ale kuźwa widok jadącego 50 km/h e36 lewy pasem na fordońskiej z kierowcą w pozycji leżak, z komórką przy uchu i wyrazem twarzy "bandyta look" wzbudza u mnie jedynie politowanie. Palenie gumy ok, czasem miło popatrzeć, ale nie podlewanie opon płynem do spryskiwaczy, no bez jaj.