przez dirkdiggler » niedziela, 12 kwietnia 2015, 18:02
Kurwencja
Stracilem dowod rejestracyjny. Ale od poczatku.
Od kilku miesiecy grzebalem przy aucie. Padalo, nie wyjezdzalem. Mokro, nie wyjezdzalem, czyscilem, wymienialem, calowalem.
Dzis wielki dzien. Planowany od tygodni. Pogoda piekna. Przedpoludnie dla rodziny, montaz trampoliny dla dzieciakow, obiadek sobotni. Popoludnie dla mnie.
Wsiadam do Subaryny, odpalam i lece na przejazdzke. Tak dlugo czekalem. Wlatuje do Bydgoszczy dwupasmowka z ograniczeniem 60. Stosuje sie. Jestem jednym z kilku aut na pasie. Zadnej spinki przepisowo z opuszczona szyba wesolo bulgocze na 5ce. Wspanialy dzien, w dodatku imieniny.
W przeciwnym kierunku na drugim pasie leci ducato policyjne na sygnale. Obrazek, nic wiecej.
Jade dalej, swiatla zatrzymuje sie i ruszam. Znow przepisowo, nie jestem sam i sie nie spinam. Jest fajnie.
Dojezdzam do nastepnych swiatel a tu z boku ducato do mnie macha i kaze zjezdzac na bok. Mysle sobie co ja zrobilem i zjezdzam.
Wysiada jakis policjant. Tradycyjnie pytam Czy cos sie stalo ze mnie zatrzymuja? A on kontrola glosnosci. Ja pytam po co? I sie zaczelo.
Jechalem przepisowo, cicho, na wysokich biegach a tu pach.
Zmierzyli 102db przy 5200obr. Oczywiscie poza norma. 200 i zabrany dowod rejestracyjny i zakaz kontynuacji jazdy.
Mowie Panowie, auto jest glosniejsze w znormalizowanych warunkach niz wiekszosc aut ale to wynika ze specyfikacji wydechu i cech pojazdu. Uciazliwosc dla otoczenia jest natomiast zalezna tylko i wylacznie od kierowcy a ze nie jestem gowniarzem szanuje innych i korzystam z obrotow tak by nie naprzykszac sie innym kiedy tego sobie nie zycza wszak skala obr pozwala na jazde bezinwazyjna rowniez przy odrobinie dobrej woli.
Tlumaczenie oczywiscie nic nie zmienilo i tak mnie udupili za uciazliwosc dla otoczenia.
Co weselsze, to byli ci sami goscie ktorych mijalem kilka minut wstecz. Scigali moto ale jak powiedzieli odszedl im i nie byli w stanie go zlapac, ale zauwazyli subaryne i juz wiedzieli ze to bedzie strzal w dziesiatke wiec nawrocili i puscili sie za mna. Puscili za mna, kurwa za subaryna jadaca 60km/h.
Takie polowanie, jego mac.
Oni specjalizuja sie w pomiarach glosnosci. Jedno ducato na cale kuj-pom.
Ech.
Bylem zly, ale zenit osiagnelem jak przestudiowalem normy glosnosci. Okazuje sie ze dla pojazdow z silnikiem wysokopreznym do 3,5t nie bedacym samochodem osobowym czyli np. dla Ducato norma wynosi 102dB czyli tyle ile ja osiagnelem. Dla pojazdow innych z silnikiem diesla to 108dB.
Jak to kurwa mozliwe ze ze pojazdy osiagajace 102 i wiecej decybeli sa akceptowalne i nie szkodza otoczeniu a inne emitujace ten sam halas juz nie. Jak?