orzech złośliwcze! wiesz co miałem na myśli

speedster jest tylko "drogi" w zakupie... napisałem ".." bo to zawsze jest pojęcie względne czy dla kogoś 40/50 tyś zł to dużo czy mało
po rozmowie z Panem Sobaniakiem (wspominam o nim poniżej) wiem, że te auta się bardzo łatwo przekłada, więc jak to ma być na tor, to jest to również forma zmniejszenia budżetu na zakup tego auta
nie mniej silnik to zwykłe 2.2 z Vectry C lub 2.0T z Astry OPC, tarcze chyba z Omegi, klocki też, jak się karoseria zesra, to całą kleisz bo jest z laminatu (chyba nie muszę pisać, że ceny części do Opla są tanie?)
Ja prawie kupiłem speedster'a turbo, ale jakiś Szwed go zarezerwował i dzień przed wyjazdem po auto sprzedający mimo zapewniania mnie o chęci sprzedaży odesłał mnie z kwitkiem, tak samo było z lotusami... ten od Walnedy w Wawie wyglądał jak po przejściu tornada a kosztował 80 koła, 2gi po Kras'iu jak dzwoniłem że przyjeżdżam to akurat stał na ulicy i czekał na klienta (oddzwonił po godz że sprzedał), można też pojechać do Pana Sobaniaka w Poznaniu i z nim pogadać (ściąga i naprawia te auta), aczkolwiek troszkę mnie wkurwił, bo miał na sprzedaż czerwonego z kompresorem za 80 koła, miał oddzwonić i się umówić na wizytę, nie zrobił tego, ja poczułem się zignorowany więc olałem i kupiłem w końcu evo - dziś ten lotus jest wystawiony za prawie 90k zł

jak ktoś się mieści do lotusa/speedstera to jest to mega auto, jest spartańskie, ale moim zdaniem wygodne, nalezy się pogodzić z brakiem wspomy (ale auto jest tak lekkie, że mi to nie przeszkadzało), wersja 200 konna lotusa nakurwiała, dosłownie nakurwiała tak, że myślałem że odlecę w powietrze (mega doznania w środku), jest też dość głośno w środku, super się prowadzi, części relatywnie tanie do osiągów jakie nam to auto proponuje (circa 4-5 sek do 100) i pali przy tym 8-10 litrów paliwa...
"The fact is that if you want a sports car, the MX-5 is perfect. Nothing on the road will give you better value. Nothing will give you so much fun. The only reason I’m giving it five stars is because I can’t give it 14." - Jeremy Clarkson