przez Kamil Wolski » czwartek, 12 kwietnia 2007, 19:03
Owszem KOZI, ale dobrze zauważyłeś - motocykliści często jedą z taką prędkością, że nawet jak się zerknie w lusterko, to nie zawsze się go zobaczy. Czy to z lenistwa, zamulenia, czy motocyklista lata po pasach slalomem (a tak jest chyba dosyć często że przeciska się jak może) - zawsze jest tak że raz winny jest kierowca auta, raz motoru... A prawda jest taka że jak zajedziesz motocykliście to już nie ważne czy on jechał wszystkimi pasami naraz (skakał po nich), czy wykonał gwałtowny manewr, np. jedzie spokojnie za Tobą, patrzysz w lusterko, luss, jedzie powoli, chcesz zmienić pas a on redukcja i... A wiemy jak te cudeńka przyśpieszają. Kierowca jest winny bo zajechał i tyle... Tak samo jak ktoś Ci się przed maską "zatrzyma" - winny ten który nie dostosował odległości...