Ja myśle że nie ma co komplikować - pomiar własny na spartfonowych aplikacjach albo kolegach ze stoperami.
Pomysł za karanie jelenia co marnuje kaucję przedni.
Dobrze by było mieć kontrolę nad listą trackdayowców - zeby nie było że ludzie których nie znamy zapłaca wpisowe i uzurpują sobie prawo do upalania po torze. Potem ciężko to kontrolować.
Pomysł świetny - a co do filmików i bycia sławnym z toru - uprzedzam - ja mam co roku probleme z ubezpieczalnią bo chcą mi dowalić wyższe stawki za sportowe jeżdżenie samochodem

Przysyłają mi jakieś formularze do wypełnienia że niby nie trenuję na torze samochodem itd
Co do toru to ja dopiero będę wolny po 21 lipca - ale bardzo chętny - nawet żona mi suszyła głowę że chce potrenować
