przez szatek92 » czwartek, 22 listopada 2012, 23:49
Od szybkiego zmieniania biegów w dsg są łopatki, jak się startuje z procedury to trzeba mieć prędką rękę żeby wbić selektorem 2 bieg. A co do awaryjności to chyba nie jest tak źle w starszych siadała mechatronika ale już jest kilka firm wprawionych w naprawianiu dsg, w dieselach przy przelotach ponad 200kkm siadały dwumasy ( ale to raczej mało dziwne) w każdym razie nie ma co demonizować, zmieniać olej ( może nie co 80 tyś jak sugeruje ASO, ale co 60 tyś jak sugeruje np. Compsport czy pare innych firm) i jeździć, automat jak automat tylko że trochę duchem świeższy. Sam bym się takiego z przelotem 150+ nie ładował, ale 80 czy 100 tysięcy to się nie ma co stresować.