gshock napisał(a):toporniej zgodze sie ale chyba nie mniej precyzjnie co ?
mi sie wydaje ze precyzja w porownaniu do miekkiej latajacej serii jest straszna - az sie chce biegi wbijac.
IMHO jesli nie zlikwidujesz luzów wodzików, a jedynie zmienisz przelozenie lewarka(a tylko to robi SS) to stracisz na precyzji - łatwiej np. o misswitcha. Jezdzilem chwile hondą kumpla na ss, fajnie sie zmienialo biegi (miedzy 1 a 2 bylo centymetr odleglosci) ale biegi sie wbijalo mniej pewnie i precyzyjnie "zbiłem z 5 na 4ry czy moze to bylo 2?"
Możliwe ze to byla po prostu wersja hardcore, fakt faktem, w kolejnej hondze koles nie zalozyl juz ss.
Co do bmw, to slyszalem że dosyć łatwo się go robi przycinając odcinek od przegubu do wodzika o kilkanascie mm (trza to pozniej pospawac) - ci co to zrobili wspominali (klub beemka) oprocz zalet własnie wzrost niepewności zmian biegów.
Zeby bylo jasne - nie jestem przeciwnikiem - sa bym sobei pewnie zalożyl, ale trzeba mieś swiadomość wad (a ja sie najbardziej missów boje

)