Doris podobno reanimował tego motocykliste, to prawda?
My tzn. Erdi i ja dotarliśmy na pas późnym popołudniem, jednak tym razem nie samochodami a motorami
Ludzi było jeszcze dosyć dużo, faktycznie dużo motorów, a głupota niektórych kierowców przekracza ludzkie pojęcie... Cud, że tylko ten jeden wypadek tam dzisiaj się stał.
Aha było znowu srebrne subaru, ostatnio jak ze mną przegrał mówił, że po szutrach by wygrał a dzisiaj byłem enduro więc mówiłem, że możemy sie ścigać
I kierowca wyzwał mnie na pojedynek - za tydzień ma przyjechac jakąs dużo szybsza od subaru astrą...