Pamiętajmy że jest to niestety obiekt stricte kartingowy i strefy bezpieczeństwa są budowane z uwzględnieniem kilkunasto-kilogramowych wózków kartowych a nie półtora tonowych kloców.
Świetnie że tor wraca do swojej pętli, wydaje mi się że nawet będzie ciekawszy od starego toru który też miał coś koło 900m.
Marzą się nam pułapki piaskowe, jakieś aktywne bandy itp. Ale przypominam, miasto położyło 600tyś na rozwój sportu kartingowego - my jesteśmy na przyczepkę.
Można by jedynie pogadać z oficjelami by w strategicznych z naszego punktu widzenia miejscach wstawić podwójne lub potrójne bandy z opon - wyhamuje to większość impetu.
A pilnować się musimy wszyscy sami jak się okaże że na prostej nam odwala i co drugi się ratuje na hamowaniu, trzeba będzie samemu sobie wstawić szykanę i się w taki sposób odhamowywać. Bo po dwóch, trzech takich wycieczkach w płot możemy obiekt stracić...
