Ale jaja, nie nadążam tego wszystkiego czytać
A więc po kolei.
Tak, będzie to almera gti. Masa według różnych danych 1100-1110kg (sunny było 50kg lżejsze). Almera jest za to o klase sztywniejsza. Nie wspominając ze to młodsze i fajniejsze autko IMHO. Z ciekawostek z tyłu bela zamiast wielowachacza w starszym sunny.
Co do modyfikacji - zobaczymy. W tym sezonie to na pewno za dużo nie wleci. Na to co planuję to i tak będzie fajnie jeździć.
Opony!!, w zawieszeniu nie ma co dużo poprawiać, może wlecą jakieś kayaby bo wielu je sobie chwali.
Podstawa to żeby mieć zawsze paliwo w baku i trochę kasy na wyskok na kartodrom czy miasto.
Na pewno to nie będzie przysłowiowy set "zawias i heble" bo przepraszam na co mi mega wielkie heble na tą chwilę? Na nasz tor? Na ulicę to co jest starczy. Dobry płyn, miękki klocek i heja. Zabawa w wielkie tarcze co by na zdjęciach wypełniały ładnie optycznie felgę zostawię innym. Bo narazie sobie nie wyobrażam żebym gdziekolwiek tutaj na przestrzeni kilku sekund potrzebował kilkukrotnych pełnych bloków ze 180 do 100.
Aczkolwiek pojeżdżę to może i odszczekam...
Podstawa to opony i tutaj spróbuję się spiąć i nie pożałować...
A modyfikacje silnika?
Na dzisiaj mogę gdybać bo to zaplanowany ruch dopiero na przyszły sezon ale spinanie się na siłę w NA to gra nie warta świeczki. 200KM w na to nie takie erdi "siup" i coobcio nie zrobił tego "kilkoma gratami" bo skończyło się na zmiennych fazach rozrządu i worku gratów dookoła (przepustnic, swinek itede).
To już nie "wydeszek dolot i pokręcenie kółkami rozrządu".
A swap takiego rzadkiego silnika to 4 tys jak nic...
Zrobienie nawet "lekko liźnietej" wersji NA 160km, czyli jak w srebrnej almerze Pumy to też zajmie koło 2tyś pln Po czym napotkam kolejną ścianę której obejście jak mi się zachce głupich 5/km ekstra, będzie wymagało ode mnie kolejnych 2 tyś jak nie więcej a i tak nie dojdę do tego co da mi turbo.
Co więcej wszystkie te modyfikacje NA będę sobie mógł w buty wsadzić jak bedę chciał turbo...
Po co dwa razy kasę wydawać? Mnie nie stać..
Lepiej odkładać kasę i nie wydawać jej na zbędne mody.
Soft turbo w sr20de na spokojne 250KM, przestroić żeby nie było niebotycznych Nm na niskich obr - czyli morderców panewek. Zadbać tylko nawet koszem kilkunastu KM, żeby nie było mega laga i tyle.
Ewentualnie za pewnie niewiele więcej kasy swapnąć na sr20det. I z bani.
A na przyszłość drzwi otwarte do dalszych zabaw. Jak by się mi zachciało ot tak mieć więcej koni.
A co do powstałej tu dyskusji to się tylko osobiście ustosunkuję: nie mam zamiaru niczego nikomu udowadniać. Żadnych wojen Bydgoszcz-Toruń, w Kjs-ach to się najeździłem 10 lat temu i uwierzcie mi, każdy z Was po kilku startach w MP gdzie jeden oes ma długość wszystkich oesików z wszystkich kjsów z całego sezonu już naprawdę nie chce patrzeć na słupki.
Bez urazy dla wszystkich startujących teraz w kjs-ach i mających z tego frajdę. Ja to rozumiem sam też tak miałem przez wiele lat, ale teraz już mi się nie chce...
A rajdom mówię stanowczo NIE - ja się naoglądałem tego od kuchni i to naprawdę na pewnym poziomie zaczyna być kontrolowanym niszczeniem auta. O finansach nie wspomnę. A ocieranie się o drzewa w Brodnicy czy Nowym Mieście Lubawskim jakoś mi się już średnio podoba...
Ja mam rodzinę i jej obiecałem że już nie będę ryzykował.
Do Torunia chętnie pojadę (pamiętam poligon jak jeszcze się to nazywały minimaxy 2001r) ale tylko po to, żeby poupalać na zabezpieczonym, zamkniętym terenie i szczerze mówiąc będę miał w d... w której tabelce będą moje czasy wywieszone.
Mogę być wśród wrx-ów, evo i sti. Ważne że będę miał banana na gębie że znów sobie pojeździłem.
Jednym słowem autko nie jest układane pod regulaminy - ma być do sprawiania przyjemności, a nie do udowadniania wszystkim w około, kto tu rządzi
Dlatego też mam nadzieję, że co poniektórych mój powrót nie rozczarował.
Miło było przeczytać że ktoś tam jeszcze pamiętał że był sobie mav
