byłem o 12:40 w Myślecinku...nic, mówie pojechali beze mnie @#$&*#. Nie zrazony jade na pas...nic! Zadzownilem do uzytkownika Orzecha w celu dowiedzenia się o co chosi.
Wpadlem na pomysl, ze moze sie zchowali na drugim parkingu...jade jade a tam karetki śmiglowce dymy
W skrócie jakiś pan Yamaha R1 ściął 10 m lasku z drzewkami

Brawo dla Ekipy ratunkowej za błyskawiczną reakcje
