przez KOZI » poniedziałek, 30 sierpnia 2010, 19:49
Faktycznie w myślęcinku jest lipa do ścigania... Wąsko, nierówno, ciemno w chuj... Fakt, ze atmosfera bywała kiedyś tam fajna... Jako konsensus proponuje spotkac się tam, porozmawiac, podopierdalać sobie wzajemnie a potem udac sie w miejsce gdzie mozna sie pościgać. no chyba, że w ogóle ni ema chętnych do wyścigów to w takim raznie może pójdziemy poprostu do kina:) Ale jeżeli tak to proponuje Kamienną. Nic lepszego mi nie przychodzi do głowy - równo, szeroko, jasno, bezpiecznie... Psy wszedzie i tak przyjadą jak bedą chciały...