przez tomi » środa, 13 stycznia 2010, 20:17
dużo szumu o nic:
po pierwsze klient dzwonił o montaż czarnej folii jakis czas temu, dokładnie nie pamietam, pewnie z 2 miesiące temu, pytal co i jak, miał niby przyjechac, dzwonic itd... ale ucichło
folii na miejscu nie magazynujemy i mamy tylko kilka rodzajów bo jest poprostu za droga a po co ma leżec
nagle koles dzwoni że mu sie spieszy i przyjeżdza, folia niestety trafila do nas z 2 dniowym opoźnieniem bo był problem z dostawą (od strony naszego dostawcy) i tu juz pretensje
ale przeciez nie moja wina, czasem tak bywa
poza tym raz ustalanie czegoś przez telefon ze mną, raz z moim wspólnikiem i juz sam nikt nie wiedział o co chodzi
lusterka do golfa mk IV były przywiezione zdemontowane i tu zaczeły sie schody:
folia musiała byc położona do wewnątrz lusterka "szybki" której zresztą klient nie dostarczył, kazał zawinąc folie do środka jak najdalej i tak zrobiliśmy, ale kosztem jakości, gdyby było lustro byłoby duzo łatwiej i tym samym dokladniej
same lusterka były w nienajlepszym stanie, zadrapania, odpryski itd... pozatym były lakierowane co bardzo dobrze widac od wewnątrz
juz po odtłuszczeniu lusterek przed montażem minimalnie w kilku miejscach zszedł klar
na lusterka po odtłuszczeniu nanoszony jest wosk w celu poźniejszego łatwiejszego demontażu wiec jak elementy są dobrze polakierowane, bez większych uszkodzen to nie ma możliwości uszkodzenia lakieru
poza tym przy kazdym nontażu nie da sie uniknąc bąbelków powietrza które dostaja sie miedzy element a folię, jest to nieuniknione, folia ma specjalne pory przez które powietrze schodzi, trzeba na to czasu w zaleznosci od rodzaju folii i temp powietrza
klient nie dal sobie tego powiedziec
co do ceny to klient dzwonił 2 miesiace wcześniej i juz nikt nie pamietał że cena była ustalona 100zł a nie 150zł, jak klient podjechał to jeszcze raz pytał o cene: usłyszał ze 150zł, jak powiedział ze było ustalane 100zł to bez żadnego "ale" powiedzielismy że ok
więc po co się tajner wpier.....
koszt ostateczny 50zl był po narzekaniach klienta do którego pewne argumenty nie docierały
poza tym zapłacił i nie mówił że mu sie nie podoba i ze nie zapłaci i że mamy sciagnac folię;
bo byśmy zrobili to na miejscu od ręki a tak sam sciagnąl folię, nawet nie wiem w jaki sposób
dla mnie nauczka żeby nigdy nie przyjmowac zdemontowanych elementów zewnetrznych karoserii bez samochodu w warsztacie
Ostatnio edytowano środa, 13 stycznia 2010, 20:41 przez
tomi, łącznie edytowano 1 raz