ogolnie wyjazd zaliczam do udanych ponieważ minimum planu zostało wykonane...
klasa rwd jak zwykle była masowo obleganna... całe 4 auta... c klasa amg 280KM , M5 e34 340KM jakis tam five 115KM i ja 318isem...
padało jak diabli do końca eliminacji... przez co nie do konca udawało mi się znaleźć przyczepność... może źle to napisałem... "co to do kurwy nedzy jest przyczepność"....
w eliminacjach dwukrotnie pojechałem 14,7x, raz 14,92 i uwaga tu regordzik dnia: 15,xx.... wiecej przejadow nie zaliczylismy bo poszlismy z chlopakami na jedzienie...
było tak ślisko że w jednej z prób wbijając 3ke zmieniłem zwoje połeozenie 2-3m w bok... jedynki nie było... dwójka śrenio z przewagą na wcale... trójka była niepewna .... no ale już czwórka to byla pełna pizda...

nigdy wiecej dunlopów sp 9000 na tyle... nigdy!!!
reasumując:
sliki na mokrym spisują sie o niebo lepiej niż drogówki...
mx3 na markgumach - zabiijała!!!!!
szczęście ze nie było innych aut rwd bo byśmy się z fivem obeszli smakiem
objechałem amg i M5
jestem pizdą