Idąc dalej w temacie off topic: Supra Marka nigdy nie była autem, które Marek jakoś specjalnie by promował czy opowiadał na lewo i prawo ile to będzie miało KM. Wielu osobom chyba należy jednak uświadomić, że w trakcie kilku lat mogą się w życiu człowieka różne rzeczy zdarzyć, od zmiany statusu majątkowego, przez stan cywilny, zmianę priorytetów, inwestycje które się robi, i możnaby tak wymieniać jeszcze długo. Nie zawsze dłubanie samochodu jest priorytetem przez wiele lat, coraz więcej osób z tego grona do pewnych tematów dojrzewa: wystarczy spojrzeć na Weeda - kto go zna poza forum będzie wiedział o co chodzi. Jeśli chodzi o Suprę to podoba mi się, że Marek nigdy nie pisał na żadnych forach rzeczy typu "jak wszystko będzie dobrze to będzie xxx koni", "poczekajcie parę miesięcy to będzie tak albo tak". Cisza, spokój, bijącymi pianę o ten samochód są tylko i wyłącznie osoby postronne. Dla mnie rzeczą, za którą Marka szanuję jest fakt, że nie obnosi się z tym czy innym samochodem na forach internetowych, a pomimo upływających lat i zmieniających się wielu rzeczy potrafi nadal sobie samemu po cichutku w tym samochodzie dłubać rónocześnie inwestując w siebie, rodzi nę, firmę i nie chodząc na przykład w jednych jeansach i polarze.
Bez obrazy dla kogokolwiek, ale ja tak to widzę. Nie jest to natomiast temat, który miałby rację bytu w opisie Mazdy Five'a więc wrzućcie na luz. Czytając post po poście, nie bardzo rozumiem Dave po co w ogóle napisałeś co napisałeś, może zbyt opatrznie zinterpretowałeś to co orzech napisał ?
Żebyśmy nie robili syfu w temacie Five'a: miło, że macie panowie tyle samozaparcia żeby dłubać Mazdy, miło że robicie wiele wspólnie w miłej atmosferze i że wszyscy są zadowoleni, a efekt jest na tyle dobry że można auto z pełną odpowiedzialnością pokazywać na wielu imprezach.
Żeby tylko ten kolor nie był taki pedalski
