1/4 mili olsztyn 10.08.2008

Forum głowne SRTB

Moderatorzy: Brychu, Fiveopac

Postprzez Brychu » niedziela, 10 sierpnia 2008, 22:54

@ Rumianko: czerwona Corvette parkująca obok Transportara GaRaŻu była modelem C5 i na 100% istnieją modele nowsze od niej (C6).

Ja swoje wrażenia opisze jutro bo już też padam na twarz. Wyjazd udany. Orzech też pewnie padł na twarz więc pewnie też dziś nic nie napisze.

@Doris: Dzwoniłem do Ciebie bite 45 minut non stop, ale tak przeczuwałem że nie odbierzesz skoro o 5.40 jeszcze pisałeś smsa że nie śpisz :)
Całe życie piachem w ryj.
Avatar użytkownika
Brychu
thebestest of SRTB
 
Posty: 2717
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 09:35
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez qualin » niedziela, 10 sierpnia 2008, 22:56

mimo wszystko gratki Kozi, jednak twoja fura zapierdala bardzo ladnie :)
Obrazek
Avatar użytkownika
qualin
Frequent User
 
Posty: 481
Dołączył(a): wtorek, 8 maja 2007, 23:06
Lokalizacja: Poznań

Postprzez rumianko » niedziela, 10 sierpnia 2008, 22:56

Brychu, myslałem ze tego nie napiszecie ale pierwszcze co sprawdziłem to własnie ta vette i to jest ta sama co aniołka ;)

ps. bys był aniołek to bys miał blizniaka pare z taka sama jak twoja tylko czerwona ;)
chip tuning/hamownia/fap/dpf_off/indywidualne programy każdy silnik z T
https://www.facebook.com/pages/Brk-Tuning/1431232843778695?ref=ts&fref=ts
Avatar użytkownika
rumianko
Frequent User
 
Posty: 437
Dołączył(a): środa, 6 czerwca 2007, 12:46
Lokalizacja: inowrocław

Postprzez Brychu » niedziela, 10 sierpnia 2008, 23:04

@ Rumianko: Modelowo taka sama jak Alberta, ale to była wersja Z06 czyli legitymująca się mocą 405 KM.

Dobra, dobranoc, jutro napiszę Wam jak co Orzech zrobił między Ostródą a Olsztynem, jak wyglądała impreza subiektywnym okiem zwiedzającego i jak wolny czas po zepsuciu aparatury spożytkował nasz dream team.

Kozi, gratuluję, reszcie życzę dobrych snów.
Całe życie piachem w ryj.
Avatar użytkownika
Brychu
thebestest of SRTB
 
Posty: 2717
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 09:35
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez --orzech-- » niedziela, 10 sierpnia 2008, 23:09

ja napisze tylko tylle ze weed jest mega kozak bo zasnal mi w drodze powrotnej z olsztyna na tylnej kanapie mimo ze w drodze na zawody dwa razy sie zegnal juz z rodzina...
jazda z brychem w deblu na dwa auta i dwa CB poprostu poezja... byscie widzieli miny ludzi ktorych wyprzedzalem na zakretach gdzie nie bylo widac nawet lini na srodku i mialy one skret powyzej 90c ... a ja dzieki brychowi wiedzialem ze jest czysto...

kozi wymniatal nie mial sobie rownych w swojej klasie... ogolnie ta klasa jakas taka bez emocji... ;)


no i do tego ten wariat w oplu omedze na trasie przed olsztynem... ;)
ale niech to lepiej weed napisze bo ja mialem zamkniete oczy ;)
"pomiędzy blokami zapierdalam jak tornado"
--orzech--
srtb crew
 
Posty: 5479
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 21:08
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: E30S54/900Turbo/R100

Postprzez rumianko » niedziela, 10 sierpnia 2008, 23:09

Brychu, no tak, dokładnie taka jak ma albert Z06 ;)
chip tuning/hamownia/fap/dpf_off/indywidualne programy każdy silnik z T
https://www.facebook.com/pages/Brk-Tuning/1431232843778695?ref=ts&fref=ts
Avatar użytkownika
rumianko
Frequent User
 
Posty: 437
Dołączył(a): środa, 6 czerwca 2007, 12:46
Lokalizacja: inowrocław

Postprzez KOZI » niedziela, 10 sierpnia 2008, 23:13

daj ktoś zdjęcia pani z alpine bo nie zasne!!!!!!!!!!!!!
KOZI
 

Postprzez Pit » poniedziałek, 11 sierpnia 2008, 08:44

KOZI, gratuluję! Dobre projekty nie rodzą się szybko. A ten, kto myśli inaczej z reguły nie ma zielonego praktycznego pojęcia o temacie. Warto było czekać.
486 KM, 530 Nm
1.3 0V
Avatar użytkownika
Pit
Forum Killer
 
Posty: 980
Dołączył(a): poniedziałek, 27 listopada 2006, 13:10
Lokalizacja: Suburbia
Auto: FD3S

Postprzez Brychu » poniedziałek, 11 sierpnia 2008, 11:22

@ Rumianko: a faktycznie Alberta ma Z06, zasugerowałem się tym, że jakiś czas temu próbował nam ładować, że to jednak zwykła dla żartu :)

@ Piotruś: nie zaczynaj polemiki odnośnie tego ile powinny trwać projekty, nie chcemy się kłócić bo wszystkie strony łącznie z osobami patrzącymi na wszystko z boku mają swoje merytoryczne argumenty.

Ok, jedziemy więc z relacją, a Weed później wrzuci zdjęcia.

Nasz dream team umówił się na stacji Orlen przed Świeciem o godzinie 9 rano. Rano o godz. 5.41 Dorisowi udało się mnie obudzić sms-em o treści że jeszcze świętuje urodziny i żebym dzwonił jak wstanę. Niestety mimo 45 minut dzwonienia do niego non stop nie udało mu się podnieść słuchawki, wobec czego został gdzieś nie wiadomo gdzie w stanie nieważkości i nie pojechał do Olsztyna. Na stację dojechałem pierwszy i rozkoszując się pyszną jajecznicą z 4 jajek i kawą na świeżym powietrzu czekałem na przybycie wszystkich młodych wilków polskiego biznesu i nielegalnych streetracerów. Kozi z ekipą GaRaŻ'u pojechał wcześniej lawetą inną drogą, bo chciał być wcześniej na treningach - jasna sprawa. Pierwszy na stacji Orlen pojawił się nieplanowany gość. Gdzieś między kęsem chleba, jajecznicy a łykiem kawy usłyszałem ryczącego boxera i tak sobie pomyślałem, że brzmi jak Impreza Macieja. Minutę później na pełnym ogniu na stację faktycznie wjechał Maciej swoim Subaru. Myliłby się jednak ten, kto pomyślałby że wysiadł i przyszedł się przywitać. Ku mojemu niekrytemu zaskoczeniu Maciej wysiadł z samochodu i pierwsze co zrobił to wyciągnął klucz z bagażnika i zaczął dokręcać koła w Imprezie. No cóż... ciekawy widok :) Po chwili dojechał Orzech z Martą i Weed'em a na końcu jak zwykle spóźniony Sokół. Maciej od razu zastrzegł, że nie będzie szybko jechał i pewnie zostanie z tyłu w związku ze sprzęgłem, które ma na wykończeniu. Odetchnęliśmy z Orzechem z ulgą bo perspektywa gonienia Imprezy o takiej mocy i z takim kierowcą naszymi bolidami była co najmniej mało atrakcyjna i groziła śmiercią lub trwałym kalectwem. Ruszyliśmy więc spod Świecia w 3 samochody: Impreza (Maciej+2), A4 Avant 1.9 TDI Quattro 110 KM (Orzech, Marta, Weed) i Citroen C4 1.6 HDI 90 KM (Sokół i ja). Pierwszy raz strąbniono nas (mnie) już na świeckiej obwodnicy, zresztą zupełnie niesłusznie. Droga mijała szybko i przyjemnie. Gdzieś przed Iławą troszkę tak z rozpędu wyprzedziliśmy niebieskiego Citroena Xsara, którego niestety zmusiliśmy do przyhamowania, bo wyprzedzaliśmy go w momencie gdy poboczem szła jakaś matka z dzieckiem. Właściwie to ja spokojnie bym zdążył, ale za mną poszedł od razu Orzech i to on pokrzyżował Xsarze plany ominięcia pieszych. Dosłownie 3 minuty później stanęliśmy na zamkniętym przejeździe, dojechała też Xsara i okazało się, że taki brzydki numer wycięliśmy... Włodkowi z CTPiK. Dzień dobry, dzień dobry, cześć, przejazd się otworzył i dzida dalej. Irytujące było jedynie to, że w zasadzie z Orzechem wykorzystywaliśmy maksymalnie osiągi naszych supersamochodów a Impreza zostawała z tyłu, bo mając sprzęgło, który już w zasadzie nie żyje wyprzedzanie dla Macieja stanowiło problem. Może inaczej - nie to było irytujące, ale fakt że po każdej dłuższej prostej gdzie my osiągaliśmy już prędkości maksymalne Impreza pojawiała się zawsze za nami. Nie wiem ile dawał do pieca Maciej, ale na pewno grubo skoro ciągle nadrabiał straty. Między Ostródą a Olsztynem zaczęły się jaja - kto tam jeździł en wie, że możliwości wyprzedzania na tej trasie są mocno ograniczone, szczególnie gdy jedzie się samochodami o tak słabych osiągach. Prowadziłem peleton i w którymś momencie gdzieś pod górkę korzystając z uprzejmości kierowcy TIRa, który mi zjechał poszedłem do przodu. Orzech na chwilę został. Po 30 sekundach gdy zniknąłem za górką słyszę w CB kierowcę TIR'a: "Kurwa mać tyle jeżdżę, ale tego jeszcze nie widziałem, żeby pod górkę wyprzedzać lewym poboczem no co za kurwa palant.". Intuicja mówiła mi, że Orzech może mieć z tym coś wspólnego, więc dopytałem na radiu co się dzieje. Orzech milczał, co już było podejrzane a gość z TIR'a wyjaśnił że jakiś dureń Omegą zaczął wyprzedzać, z przodu pojawiły się samochody, a on poszedł lewym poboczem, i wyprzedził dwa auta mijając się z tymi z naprzeciwka na lewym poboczu. Omega mi się nie zgadzała, ale to że Orzech milczał i że już kilkanaście razy z nim jeździłem mówiło mi podsiadomie że jednak chodzi o niego. Faktycznie chodziło o niego - Weed podobno zamilkł, na szerokości drogi podobno naliczyli w szeregu pięć samochodów jadących w różnych kierunkach, bo Orzech poszedł pod górkę wyprzedzając kogoś kto zdaje się już wyprzedzał ciężarówkę i z naprzeciwka pojawiły się samochody. W sumie bardzo rozsądnie zrobił że skierował się w tej chwili na lewe pobocze i tamtędy wszystkich ominął, bo mały procent kierowców ma taki tok myślenia. W sumie to myślę, że to im uratowało dupę, ale nie mniej jednak wrażenia musiały być w tj chwili niezapomniane. Po kilku minutach dojechaliśmy do Olsztyna.

Problemu ze znalezieniem miejsca zawodów nie było, bo jadąc od Ostródy to zaraz na początku miasta po lewej stronie. Staliśmy chwilę w kolejce przed bramą zastanawiając się dlaczego samochodu pokroju Audi A6, Mercedes ML zaparkowane są przed bramą gdzieś na trawach na poboczu. Czyżby wejściówki miały kosztować po stówie od auta, że ludzie tak chcieli zaoszczędzić ? No nic, nie gra roli, wjeżdżamy, nie chce nam się chodzić ani zostawiać samochodów gdzieś na pastwę lodu. Przy bramie miłe zaskoczenie - 10 zł/os. Naprawdę niewiele, bardzo pozytywne zaskoczenie, że tylko tyle - w końcu zawody, czas pomiarowy, lotnisko etc. etc. Aha, stojąc przed bramą minął nas MIchał z Filipe z Tuning-Studio. Niemal zapomnieliśmy, że tam sędziują wojnę Pólnoc-Południe. Po 10 minutach zaparkowaliśmy auta i udaliśmy się od razu za barierki oglądać przejazdy, bo Kozi smsami już informował, że za chwilę wystartuje. Przejechało kilka CRX, z których żaden nie był Kozim, przejeżdżały inne auta i robiło się monotonnie, aż w którymś momencie wystartował kolejny czarny CRX i na przeciwniku nie zostawił suchej nitki. No tak, to był Kozi. Weed oczywiście nie zdążył zrobić zdjęcia (oczywiście wcześniej zrobił co najmniej trzem innym czarnym CRX), ale wracając już Kozi z triumfem na twarzy został uwieczniony na Weeda aparacie marki Zorka-5. Później znowu było nudno, Kozi objeżdżał przeciwników i nic się nie działo, widać było że CRX jeździ szybko. Już po jego pierwszym przejeździe byliśmy pewni, ze wygra swoją klasę, na oko było widać że jest najszybszy i że różnice nie są małe. Gdy skończył się klasa, Kozi wraz z Tomkiem i Sławkiem przyszli się przywitać i pogadać. Najlepszy czas Koziego 13,19. Jak głoszą plotki w Dajtkach jest delikatnie z górki, ale jako że Kozi po raz pierwszy od dłuższego czasu oficjalnie startował swoim autem, po raz pierwszy po modach, na slickach i z laminatami uważam że wynik przezajebisty. Zresztą masakrował tam przeciwników w tych kilku przejazdach, wiec CRX naprawdę jest szybki. Dobrze, że w końcu ten samochód dał mu odrobinę radości.

Jako, że zaczął doskiwerać nam głód udaliśmy się w miejsce gdzie można było zaopatrzyć się w coś do jedzenia i popatrzeć na ekspozycję wystawców. W sumie to większość to samo car audio, ale... Alpine dał ognia i to jeden z najpiękniejszych elementów wystawy. Zresztą jaki jeden z... Alpine miał taką hostessę, że szok. Idealna, śliczna, najladniejsza z wszystkich jakie tam były, przyciągająca uwagę, wzrok - idealna. Piękna. A na dodatek miła, bo gdy zobaczyła że Weed robi jej zdjęcie uśmiechnęła się tak, że można byłoby się oświadczyć. No nic, urzeczeni tym pięknym widokiem poszliśmy do Marty, która od kilkunastu minut stała w kolejce po kebap. Oczywiście kebapy się skończyłyi dostaliśmy takie nie wiadomo co, zeby tylko się zapchać. W międzyczasie pojawił się Wichlun, a gdy siedzieliśmy pod parasolami z jedzeniem usłyszeliśmy dokręcanie pssss dokręcanie pssss dokręcanie pssss i czas 11,11. Przejechało jakieś Audi S2. Chwilę później wystartował OZ swoim S4 i zrobił coś tam poniżej 10 sekund. Jego przejazd naprawdę robił wrażenie, i jeden i drugi i trzeci, a później już laweta. Jeździło M5 e39, 911 Turbo, 350 Z pomarańczowy, 350Z Alanosa z Gdańska, ale tak bez szałowo jak na moc jaką powinno dysponować (może dlatego że robione w Promotorze). Było naprawdę kilka mocnych aut, których nie spodziewaliśmy się na tak lokalnej imprezie, ale w kórymś momencie pojawił się Skyline. Skyline miał znaczki GT-R i V-Spec i w momencie jak spieprzył start i zaspał zrobił kilka bączków na popis. Robiąc bączki przejechał między torem jazdy dla zawodników i rzekomo poniszczył przewody od pomiaru czasu. Organizatorzy podobno na to strasznie uczulali i trzeba było przerwać zawody i naprawić sprzęt pomiarowy. Warto dodać że usterki sprzętu pomiarowego zdarzały się już wcześniej (w klasie diesel pojawił sie raz czas na poziomie 10 sekund), wcześniej było kolkanaście minut konserwacji, wiec ogólnie coś się ten sprzęt nie sprawdził. Do tego wrócę na końcu, bo pojawiły się nowe okoliczności.

Jako, że zawody przerwano poszliśmy popatrzeć na auta zawodników. Tak, można było popatrzeć, dotknąć, bo były ogólnodostępne. Miło. Byliśmy też nacieszyć oczy hostessą z Alpine - idealna, śliczna. Po godzinie, jako że nie było wiadomo czy zawody będą kontynuowane, uznaliśmy że spadamy. Skoro byliśmy na Mazurach zapadała decyzja: ruszamy nad jezioro na normalny obiad i do wody. Ku naszemu zdziwieniu spotkaliśmy wyjeżdżając z imprezy kolegę z uczelni, który podprowadził nas jakiś kilometr od lotniska na miejskie kąpielisko. Po zjedzeniu czegoś co było ohydne i okropne zapadła decyzja o kąpieli. Niestety z braku sportowych spodenek lub kąpielówek nie mogłem. Może bym mógł, ale Sokół przytomnie zapierdolił mi z samochodu moje sportowe spodenki i spierdolił do wody. Kąpał się więc silny skład: Weed, Orzech i Sokół. Nie obyło się bez demonstracji mięśni tak usilnie rzeźbionych za pmocą morderczych treningów i konkursu skoków do wody. Warto zwrócić uwagę że Orzech chciał nastraszyć małlatów przechodzących pomostem i zrobił groźne "BU !" jak przechodzili. Nie zrobiło to na nich wrażenia, bo biedaczek nie wiedział, że trafił na głuchoniemych. Po kąpieli, wpadliśmy na stację zatankować orzecha Avanta i już w składzie Audi + Citroen ruszyliśmy w drogę powrotną. O ile w drodze do Olszyna skacowany Sokół całą drogę mi marudził o tym, że jestem pojebany, że za szybko, że nie da się spać, że trzęsie to w już na rogatkach Olsztyna w drodze powrotnej zasnął. Przed Iławą przystanek na kawę i rozmowy o życiu i rodzinę i w drogę do domu. Po drodze kilku kamikadze idących mi na czołówkę, nawet dość blisko momentami (C4 nie budzi w ogóle respektu na drodze nawet jak jedzie 150 wąską szosą) i tak jakoś zmiennym tempem asystując sobie na CB radio dojechaliśmy na nasze miejsce startu czyli stację Orlen przed Świeciem. Tam uraczyliśmy się kolacją, a Sokół nabył za 23 złote samochodową ładowarkę do Sony-Ericssona, która działała całe 3 minuty i jeszcze przed Trzeciewcem przestała. Zmęczeni, ale ogólnie zadowoleni dotarliśmy do domów.

Patrząc subiektywnie jako widz trzeba przyznać, że impreza była niezła. Ceny biletów zaskakująco niskie, auta jakie się pojawiły zaskakująco mocne. Szkoda, że pojawiły się takie zgrzyty jak rzekome zniszczenie sprzętu pomiarowego. Otóż tutaj należy się chwila wyjaśnienia. Zdziwiliśmy się widząc osobę OZ'a w Olsztynie. CO się stało, że pojawił się na tak lokalnej imprezie ? Podejrzenia wzrosły w momencie, gdy Kozi mówił że ma on coś wspólnego z organizacją imprez. Gdybyśmy z Orzechem wiedzieli, że ten podpierdalacz, konfident i złamany chuj ma coś z tym wspólnego nie przyjechalibyśmy do Olsztyna, bo każdy z nas obiecał sobie kiedyś że nigdy nie da mu zarobić ani złotówki. Żeby wyjaśnić co OZ miał wspólnego z przerwaniem i organizacją zawodów wrzucę cytaty z forum streetracing, bo nie ma sensu abym sam to opisywał.

Witam, za organizacje treningow i wyscigow odpowiadal OZ - ktory po raz kolejny pokazal ze jest pajacem . Sytuacja ze skyline gtr rzeczywiscie byla idiotyczna - kierowca sie nie popisal - ale zwalanie na niego winy za popsucie aparatury to jest OSMIESZANIE sie na oczach tysiecy kibicow ( Ci co byli blizej tablicy w wynikami widzieli ze tablica przestala dobrze dzialac w polowie klasy PROFI ). Po raz kolejny OZZ chcial pokazac ze jest PANEM I WLADCA - mam nadzieje ze w przyszylm roku nie bedziemy musieli korzystac z Jego uslug. Impreza bardzo udana, bardzo duzo ludzi , i startujacych aut.

btw. Dobre slowa wkierunku OZ`a i Jego ekipy to naprawde dobra organizacja wyscigow - wszystko szlo sprawnie i szybko ( gdyby nie popsuta aparatura kora wariowala od polowy KLASY PROFI )

BRAK TRENINGOW TO TYLKO I WYLACZNIE WINA OZ`a !! ( W pewnym momencie nawet nie pozwolil organizatorowi pojechac na 1/4 mili za rzekomo zle naklejona naklejke <lol2> ktora bezczelnie zerwal z auta - szczyt chamstwa )

ps: od organizatorow OZZ wyciagnal spora kase za RZEKOME USZKODZENIE APARATURY KTORA OD POCZATKU BYLA POPSUTA - NIE DZIWIE SIE ZATEM ZE POL POLSKI SIE Z NIEGO SMIEJE

DOLACZAMY DO TEGO NIE WASKIEGO GRONA I MAMY NADZIEJE NIE SPOTYKAC SIE WIECEJ

pozdrawiam.


Poniżej słowa jednego z organizatorów, róznież z forum streetracing:

Witam bardzo dziekuję ze przyjechaliscie. Chciałbym przeprosić za to , że nie było jazd treningowych niestety odbyło się to wbrew wcześniejszym ustaleniom!!!
Całą rozpierduche w temacie zrobił OZ (brak treningów , przemówienia , spinki ) a aparatura zaczeła sie sypać zanim debil w skaju przejechał po kablach (porsche Turbo 10s polonez turbo 11s ) Z tego co wiem Oz więcej imprezy już psuł nie bedzie Pozdrawiam wszyskich serdecznie i zapraszam na kolejną impreze.


Komentować nie trzeba, mam nadzieję że na kolejnych zawodach w Olsztynie nie będzie tego pajaca, wtedy przyjedziemy pokibicować.

O czym zapomniałem pisząc: Rumianko wygrał z Audi A8 4.2 TDI, pisałem przez jakiś czas na bieżąco Dave'owi jakieś newsy, a później miałem już baterię na wyczerpaniu wiec skończyłem aby telefon dotrwał do powrotu do domu. Bardzo fajnie, że auta zawodników nie były odizolowane od publiczności, fajnie że pojawiły się szybkie auta, hostessa z Alpine śliczna i reasumując: cały wyjazd w miłym towarzystwie bardzo udany.
Całe życie piachem w ryj.
Avatar użytkownika
Brychu
thebestest of SRTB
 
Posty: 2717
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 09:35
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez weede » poniedziałek, 11 sierpnia 2008, 13:21

bardzo fajnie i dokladnie ujety klimat imprezki, zaraz zgrywam zdjecia ;)

PS. zeby nie bylo, uwazam ,ze ten manewr na 5 tego to bylo ostre przegięcie, lepiej czasami odpuscic...ale koniec końcow w sytuacji w jakiej sie znalezlismy byly tylko dwie drogi: albo ostry hebel i proba wcelowania w samochody na tetrisa albo wlasnie lewe pobocze.
weede
Administrator
 
Posty: 4757
Dołączył(a): środa, 22 listopada 2006, 12:30
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: C55

Postprzez weede » poniedziałek, 11 sierpnia 2008, 13:37

pare czasów:

Tomas E39 M5 13,439
350z TT Alanosa 12,411
911 to czarne turbo 11,434

i te petardy:
m3 turbo 11,3
audi s2 660ps 11.1
Oz rs4 9.49
weede
Administrator
 
Posty: 4757
Dołączył(a): środa, 22 listopada 2006, 12:30
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: C55

Postprzez Pit » poniedziałek, 11 sierpnia 2008, 20:02

Brychu napisał(a):...nie zaczynaj polemiki odnośnie tego ile powinny trwać projekty, nie chcemy się kłócić bo wszystkie strony łącznie z osobami patrzącymi na wszystko z boku mają swoje merytoryczne argumenty

Nie miałem zamiaru zaczynać dyskusji na ten temat. Nigdy też nie opowiadałem się za żadną ze "stron". Cieszy fakt, że CRX zamiata, bo dłubanie w N/A to cholernie niewdzięczna zabawa.

EOT

Fajna relacja i zapewne super impreza :)
Avatar użytkownika
Pit
Forum Killer
 
Posty: 980
Dołączył(a): poniedziałek, 27 listopada 2006, 13:10
Lokalizacja: Suburbia
Auto: FD3S

Postprzez Fiveopac » poniedziałek, 11 sierpnia 2008, 22:18

Brawo Brychu, wygrales puchar dla najdluzszej wypowiedzi na srtb.pl hehe

Obrazek

Relacja w pyte, az dalo sie wyczuc zapach wydzielony przez weed'a podczas proby wprowadzenia ruchu lewostronnego w pl przez Orzecha :lol:
Olbrzymie gratulacje dla Koziego, ten sukces nalezal ci sie jak nikomu innemu, marzenia sa po to by je spelniac. Gratulacje!

Ps. dzwonila do mnie Gosia z promocji alpine i opowiadala, ze jakies swiry z bydgoszy slinily sie jej na ulotki, zle zrobilem ze sie nei przyznalem ze wiem o kogo chodzi?
Less roof, more fun!
Avatar użytkownika
Fiveopac
thebestest of SRTB
 
Posty: 3191
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 09:42
Lokalizacja: Przed kompem
Auto: MX5NC2.5T

Postprzez GaRaż » poniedziałek, 11 sierpnia 2008, 23:32

My bla bla bla , a tu kolejny podiumowicz , gratki dla tego pana :)

Obrazek
... GaRaż Racing ...
>> Serwis i naprawa pojazdów <<
GaRaż
thebestest of SRTB
 
Posty: 1270
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 19:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez Brychu » poniedziałek, 11 sierpnia 2008, 23:34

Te puchary faktycznie takie sobie, no ale liczy się fakt zwycięstwa. BTW wiecie, że KOzi za wygranie klasy dostał szklanki do piwa ? Komplet 6 szt. Ale jazda :)
Całe życie piachem w ryj.
Avatar użytkownika
Brychu
thebestest of SRTB
 
Posty: 2717
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 09:35
Lokalizacja: Bydgoszcz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ogólne



cron