Ja też więcej napisze jutro, właśnie wszedłem do domu a właściwie wpadłem bo padam na pysk. Mieliśmy jesczcze godzinny postój w mcdonaldzie w Grudziądzu(taka kolejka ale z głodu czekaliśmy). Tam trafilismy na spot pogawędkowy streetracerów z Grudziądza, niestety kolega Sebek wracając miał zonka - pasek klinowy po zerwaniu dostał się do obudowy rozrządu przestawiając rozrząd i bum bum puk puk puk:( wielka szkoda bo auto naprawde nieziemsko zasuwa, na trybunach wywołał wielkie poruszenie jadąc w parze z subaru i zostawiając je w tyle... Konkurencja w turbo bardzo duża ale udało się Sebkowi zająć trzecie miejsce, pierwsze zajęła słynna czarna mamba z W-wy(civic) a drugie wyglądający na starego kondona golf II z czasem bodajrze 12,6. Trzymam kciuki, żebys Sebek ogarnął jak najszybciej auto...
Rumianko również dał radę, jednak nie miałes racji z corvettą, że to jest nowszy model niż Aniołka czyli najnowszy:)
Co do klasy profi to chłopaki z SSG się pewnie zdziwili, że pomimo wysokobudżetowego projektu zostali w tyle:)
Ja czuje duży niedosyt - wogóle się nie najeździłem, nie było zadnych przejazdów treningowych, nie było zbytnio jak rozgrzać opon, to był mój pierwszy start po prawie dwuletniej przerwie, wogóle wypadłem z prawy a tymbardziej, że auto w nowym setupie i nie zdążyłem się nim nauczyć startować a łatwo nie jest:( Pomimo slicków mieli jak głupi. Były trzy przejazdy - 13.19, 13.26, 13.30. Za każdym razem w stresie przez bardzo szybko i nagle zapalające się światło zielone (brak choinki i możliwości wstrzelenia sie) ruszałem za bardzo buksując. Szkoda, że nie było więcej czasu na lini startu na przygotowanie się, ustawienie obrotów itp - na to wszyscy narzekali, efektem były bardzo duże czasy reakcji - przeważnie ok sekundy do półtorej, czasami udawało się 0,5-0,7. Ja miałem 0.9-1.1 - porażka ale wolałem poczekać na zielone nić walnąć falstart. Przez debila w skylinie na brytyjskich blachach który pomimo wielu przestróg organizatorów, żeby nie przejeżdzać między pasami zaczął sobie kręcić bączki podczas przejazdu zawody zostały przerwane bo pomimo dwugodzinnych starań nie udało się naprawić kabla który ten debil zerwał. Były ostre przepychanki z ochroną i obsługą bo pajac ze znajomymi jeszcze kozaczył, przed policją podobno udawał, że nie mówi po polsku, tak to jest jak się wieśniaki dorobią na zlewozmywaku w UK i potem świrują. Szkoda bo miałem cichą nadzieję zejść poniżej 13s, myślę, że szansa by była, zmniejszyliśmy ciśnienie w oponach do 0,6 bo wcześniej było 1,0 przez co cała opona nie stykała się z nawierzchnią, linia startu była dobrze nagumowana startami innych aut, ja juz bardziej ogarnąłbym start i myślę, że była by szansa na 12,99999:) no ale niestety nie udało się tego sprawdzić w związku z czym wyniki zostały ustalone na podstawie czasów z eliminacji. Crz jest szybki aczkolwiek jeszcze nia tak jak powinien, ale wszystko po trochu. Dzięki ekipie GRT za obsługę/kibicowanie i wszystkim przybyłym za doping:) Za dwa tygodnie planuje znowupojechac do Olsztyna na t elegalne wyścigi, może być fajny klimat nocą, czasów już takich napewno nie będzie bo nie będzie lekkich elementów i slicków no ale zobaczymy jak wyjdzie...

Ostatnio edytowano niedziela, 10 sierpnia 2008, 22:59 przez KOZI, łącznie edytowano 1 raz