ja myślę, że szkoda auta, nieważne czy Audi czy Opelek, szczęście w nieszczęściu że Michał i tak planował zmianę autka, ale coś niemrawo mu szło...

a teraz ma motywację żeby szukać
ale auto zawsze będzie autem, nawet jakbym rozbił supercara (

) to bym się cieszył, że wyszedłem cało a nie płakał nad blachami...
no i pasażerka w całości, to chyba najważniejsze
