Masakra kibicow wracajacych z meczu Stal - GKS

Tutaj będą przenoszone tematy off-topicowe

Moderatorzy: Brychu, Fiveopac

Masakra kibicow wracajacych z meczu Stal - GKS

Postprzez Mycha » czwartek, 27 marca 2008, 21:37

Hej! Nie mam zamiaru tu poruszac spraw kibicowskich tylko chcialbym opisac prace policji od strony kibicow. Na pewno w ostatnich dniach slyszeliscie o awanturze miedzy kibicami GieKSy a policja na dworcu w Tarnowie, zatrzymaniu 39 najwiekszych awanturnikow na stacji pod Krakowem, jednak media jakims dziwnym trafem nie wspominaja (lub pobieznie) o okolicznosciach towarzyszacych tym zatrzymaniom... Nie zakladam tego tematu zebysmy pisali czy lubimy jakas druzyne czy nie, tylko po to, zeby uswiadomic jak zostali potraktowani ludzie, a media o tym milcza - przeciez to mogl byc kazdy z nas...


Najpierw z onet.pl

39 pseudokibiców zostało zatrzymanych po ataku na policjantów, do którego doszło na dworcu kolejowym w Tarnowie w Wielką Sobotę. Poszkodowanych zostało 21 funkcjonariuszy, dwóch z nich trafiło do szpitala - poinformował rzecznik tarnowskiej policji Andrzej Sus.
Kibice ze Śląska wracali do domów po meczu GKS-u Katowice ze Stalą Stalowa Wola specjalnym pociągiem. Prawdopodobnie ktoś z pasażerów użył hamulca bezpieczeństwa i pociąg zatrzymał się w Tarnowie. - Kilkudziesięciu pseudokibiców wysiadło i w stronę stojących na peronie policjantów poleciały kamienie, butelki i elementy ławek - mówił Sus.

21 funkcjonariuszy zostało poszkodowanych, z czego dwóch trafiło do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu.
Pociąg odjechał z Tarnowa. Policja zatrzymała 39 pseudokibiców używając m.in. miotaczy gazu i pałek na dworcu w Krakowie - Mydlnikach.

Zatrzymani są teraz przesłuchiwani. Odpowiedzą za czynną napaść na policjanta, znieważenie funkcjonariuszy i niszczenie mienia. Będą sądzeni w zwykłym trybie, a nie w trybie przyspieszonym.



jednak to jest tylko sucha informacja nakreslona przez policje... teraz czas na oswiadczenie Stowarzyszenia Kibicow SK1964:

Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice `SK 1964', reprezentujące wszystkich kibiców naszego klubu, pragnie ustosunkować się do pojawiającej się w mediach informacji na temat wydarzeń z dni 22 i 23 marca.

Z relacji przedstawianej w środkach masowego przekazu możemy dowiedzieć się, iż zatrzymano 39 kibiców, którzy w dniu 22.03.2008 na dworcu kolejowym w Tarnowie zaatakowali policję `ochraniającą pociąg'.

Niestety nie poinformowano o przyczynie, która wywołała ten atak. Kibic naszego klubu został brutalnie poturbowany przez funkcjonariuszy prawa, gdy przechodził z jednego wagonu do drugiego. Ta policyjna prowokacja wywołała opisane w mediach wydarzenie.

Jako Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice `SK 1964' ubolewamy nad rozwojem wypadków oraz zdecydowanie potępiamy akty wandalizmu i chuligaństwa. Należy, jednak zadać sobie pytanie: `Czy policja, mieniąca się stróżami prawa, swoim zachowaniem nie spowodowała całego zajścia?'. Duża cześć winy za zaistniałe wydarzenia leży po stronie funkcjonariuszy. Prawdę tą media umyślnie (?) starały się przemilczeć.

Z wielkim zdziwieniem odebraliśmy także brak informacji w relacjach mediów, jak wyglądało zatrzymanie podejrzanych kibiców.

Pociąg został zatrzymany na stacji Kraków - Mydlinki. Tam na kibiców GKS-u Katowice czekały już wzmożone oddziały prewencji. Policjanci używając gumowych pałek oraz gazu wdarli się do wynajętego przez nas pociągu i sterroryzowali wszystkich fanów każąc im się kłaść na ziemię w wąskich przedziałach. Temu rozkazowi towarzyszyły liczne ciosy pałką, gazowanie, kopanie, uderzenia pięścią oraz słowne obrażanie. Następnie kilku zamaskowanych policjantów weszło do każdego przedziału i wybierało osoby, które rzekomo uczestniczyły w zajściach w Tarnowie. Wskazani byli wywlekani z pociągu i następnie katowani gumowymi pałkami po całym ciele. Wszyscy oni zostali następnie przewiezieni do komendy w Tarnowie.

Po dłuższym czasie mundurowi zaczęli wyciągać kibiców - grupami - po kilkanaście osób, na całkowicie ciemny peron (oświetlone było jedynie miejsce gdzie robiono zdjęcia). Zdecydowana większość sympatyków naszego klubu (zaraz po spisaniu danych) została siłą zmuszona do położenia się w ciemnym miejscu na peronie, gdzie dochodziło do iście dantejskich scen: uderzanie, poniżanie, skakanie po plecach czy plucie to tylko wybrane metody "rozrywki", którą zafundowali sobie młodzi stróże prawa z krakowskiej oraz tarnowskiej policji. Najbardziej dziwi fakt, że wszystko działo się za przyzwoleniem wysokich rangą funkcjonariuszy, oraz policjantów nieumundurowanych, którzy legitymowali kibiców. Na zakończenie ponownie wszyscy dostawali ciosy gumowymi pałkami, a następnie zostali wpędzeni z powrotem do pociągu. Wcześniej wszystkie przedziały zostały przeszukane przez policję (przy okazji przeszukania funkcjonariusze kradli szaliki, czapki oraz pieniądze kibicom) oraz zagazowane. Oczywiście dalej wszyscy zmuszeni byli leżeć na podłodze.

Ogólnie ponad sześciuset kibiców GKS-u Katowice spędziło pięć godzin leżąc na ziemi. Byli bici, poniżani, okradani oraz gazowani. Katowano wszystkich, bez żadnych wyjątków. Jeden z kibiców otrzymał ponad 20 uderzeń pałką w górne partie ciała, i od tragedii uratował go jedynie fakt, iż pałka w pewnym momencie najzwyczajniej się złamała. Kilka chwil później funkcjonariusz, który dokonał tego samosądu ukradł pieniądze z portfela na oczach kilkudziesięciu osób będących w tym samym wagonie. Policyjną pałką dostała nawet jedna z dziewczyn jadących na mecz. Wśród katowanych kibiców była osoba mająca astmę, która inhalatora mogła użyć dopiero po dłuższym czasie. Również kilka innych osób, cierpiących na różne choroby, przez bierność policjantów było narażonych na utratę zdrowia i życia. Bezpodstawnie zatrzymano młodego kibica, którego dręczono psychicznie. Jeden z organizatorów wyjazdu i pracowników klubu GKS Katowice, który wyszedł porozmawiać z policją został brutalnie pobity oraz okradziony z pieniędzy wyjazdowych - 4 tys. złotych. Kilkadziesiąt osób zostało pozbawionych wolności na okres 48 godzin i spędziło święta wielkanocne na komendzie. Trzydziestu zostanie w areszcie przez najbliższe trzy miesiące. Oprócz zeznań policjantów nie ma żadnych innych dowodów.

Z godziny na godzinę otrzymujemy coraz bardziej niepokojące informacje dotyczące zatrzymanych kibiców. Rodziny podejrzanych po wczorajszej wizycie w tarnowskiej prokuraturze nie mają wątpliwości, ze ich bliscy byli w areszcie dotkliwie pobici. Niektórym z nich zabrano ubrania oraz wyłączono ogrzewanie w celach. Adwokaci podejrzanych podkreślają skandaliczne zachowanie zarówno policji, jak i pracy tarnowskiego sadu. Absurdem najwyższego stopnia jest niechęć poinformowania rodzin podejrzanych o aktualnym miejscu przebywania ich bliskich - zostali oni rozwiezieni po aresztach w całym województwie małopolskim.

Zastanawiający jest fakt, iż równo z pojawieniem się oddziałów policji na dworcu kolejowym w Tarnowie pojawiła się także ekipa telewizyjna, natomiast podczas `pacyfikacji' pociągu telewizja nie dojechała, mając na to, co najmniej dwa razy więcej czasu. Zbieg okoliczności? Czy może policja nie zgodziła się na obecność kamer, które mogłyby przeszkodzić w radosnym katowaniu kibiców? A może to telewizja nie chciała pokazać prawdy?

Polskie prawo cechuje między innymi zasada domniemania niewinności. Jak ona ma się do wydarzeń z Krakowa i Tarnowa? `Sprawiedliwość' wymierzono siłą, bez dowodów i procesu, kierując się nienawiścią do kibiców. Jak dużo jeszcze czasu musi upłynąć, nim policja oprócz zmiany nazwy z milicji, zmieni także swoje postępowanie i sposób podejścia do obywateli?

Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice `SK 1964' rozważa wniesienie sprawy o pobicie do prokuratury. Wszyscy skatowani kibice poddali się obdukcji lekarskiej. Jesteśmy także w posiadaniu filmów, kręconych aparatami komórkowymi, a wskazujących na winę funkcjonariuszy. Głęboko wierzymy, iż policjanci, którzy dopuścili się powyższych przestępstw zostaną ukarani.

Pragniemy także przypomnieć, iż kibice organizują wiele akcji charytatywnych oraz pozytywnie promują klub GKS Katowice. Ubolewamy nad wydarzeniami z tych dwóch dni, mając nadzieję, iż nie będziemy kojarzeni, jako chuligani tylko jak kibice działający pozytywnie na rożnych płaszczyznach życia społecznego.

Sprawa jest szokujaca, oczywiscie popieram walke z chuliganami, ktorzy robia awantury, burdy i jestem za totalnym brakiem tolerancji dla nich, ale to co sie wydarzylo na stacji w Krakowie-Mydlnikach przypomina troche sceny z Tybetu albo pacyfikacji kopalni Wujek! Czy bicie, kopanie, opluwanie, obrazanie, OBSIKIWANIE, okradanie i co najgorsze oczernianie powinno ujsc policjantom na sucho? 30 osob wybranych LOSOWO zostalo aresztowanych na 3 miesiace i grozi im bodajze od 1 do 10 lat wiezienia!



Prosze o nieusuwanie tematu jesli mozna :) i powtorze po raz czwarty! Zadnego nawiazywania do klubow - chodzi o sama sytuacje ludzi wracajacych z meczu!
Mycha
User
 
Posty: 50
Dołączył(a): poniedziałek, 5 marca 2007, 12:47
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez tomi » czwartek, 27 marca 2008, 22:09

wszystko oki, ale nie widze powiązania ze streetracingiem
tomi
Forum Killer
 
Posty: 976
Dołączył(a): niedziela, 9 września 2007, 20:54
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez weede » czwartek, 27 marca 2008, 22:13

kazdy moze przeczytac i kazdy jak ma ochote moze sobie wyrobic zdanie.

Zamykam
weede
Administrator
 
Posty: 4757
Dołączył(a): środa, 22 listopada 2006, 12:30
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: C55


Powrót do Off Topic