Wypadek Ferrari w Warszawie

Forum głowne SRTB

Moderatorzy: Brychu, Fiveopac

Postprzez Kamil Wolski » czwartek, 28 lutego 2008, 23:31

Brychu, zwięźle (no prawie :P jak to Brychu) i na temat. Nic dodać nic ująć.

Brychu napisał(a):Taka off topicowa prośba z mojej strony: jeśli ja kiedyś grubo gdzieś przypierdolę i zginę albo zostanę warzywkiem, a ktoś na forum napisze, że nie mam mózgu albo że dobrze mi tak to bardzo proszę Orzecha, Sokoła albo kogokolwiek: niech się ktoś do takiego delikwenta pofatyguje i osobiście mu napierdoli dobrze ?


Podpisuję się pod tym rękoma, nogami i czym jeszcze mi się uda. Chodzi mi o to gadanie "I dobrze mu tak" etc - szczególnie z ust 'znawców' którzy oceniają ludzi po przeczytaniu dwóch, kilku zdaniowych artykułów na Pudelku czy czymś takim. Co gorsza, w necie są już bezpośrednie opinie w stylu "MORDERCA" ... :shock:
Kamil Wolski
thebestest of SRTB
 
Posty: 2016
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 21:37
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez qualin » czwartek, 28 lutego 2008, 23:36

Kamil Wolski napisał(a):Co gorsza, w necie są już bezpośrednie opinie w stylu "MORDERCA" ...

tez juz takie widzialem i jednym slowem to okresle: ZENADA.
najlepiej jest siedziec sobie przed kompem i krytykowac kogos nei znajac prawdziwych faktow a swoja wiedze opierac na plotkach i spekulacjach.
Obrazek
Avatar użytkownika
qualin
Frequent User
 
Posty: 481
Dołączył(a): wtorek, 8 maja 2007, 23:06
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Kuba007 » czwartek, 28 lutego 2008, 23:49

ja dodam od siebie, ze smieszy mnie to iz na wielu forach wine zganiaja na zarzad drog miejskich itp. prawda jest taka, ze wina jest w 99% po stronach kierowcy... jadac taka predkoscia robil to na swoja odpowiedzialnosc.. ryzyko zawodowe.
Kuba007
Super user
 
Posty: 132
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 16:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez KOZI » piątek, 29 lutego 2008, 00:05

widać, że to co piszemy nie dociera jednak do wszystkich, ręce opadają...
KOZI
 

Postprzez maciej29 » piątek, 29 lutego 2008, 00:10

KOZI napisał(a):widać, że to co piszemy nie dociera jednak do wszystkich, ręce opadają...



zgadzam sie każdy odpowiada za siebie to co robi itd stało sie i nie cofnie sie tego szkoda chłopów z macka nic nie będzie wiem z doświadczenia z pracy co jest z ludźmi z takich wypadków aczkolwiek cuda sie zdarzają każdy z nas lamie przepisy jest ryzyko ale bez tego niema zabawy na pewno każdy z nas mając taka moc nie jeździł by 50

p.s. chętnie bym oddal krew ale tak jak filip nie mogę
maciej29
 

Postprzez MacMax » piątek, 29 lutego 2008, 01:39

Kamil Wolski napisał(a):Co gorsza, w necie są już bezpośrednie opinie w stylu "MORDERCA" ...


Dokladnie, to co ludzie wypisuja na onecie okreslibym jednym slowem - ZAL ...

"Według świadków nocnego wypadku w Warszawie samochód pędził ulicą Puławską z ogromną prędkością - ponad 200 km/h." ... a ja zadaje sobie pytanie, jak przypadkowy swiadek, o tej godzinie byl wstanie oszacowac predkosc samochodu na 200km/h? Zmierzyli raderem, czy na 'oko'? Wydaje mi sie, ze oko oku nierowne - co jednemu moze wydawac sie na 150km/h, drugiemu juz na 200km/h ...
Think ! Feel ! Drive !
Avatar użytkownika
MacMax
Frequent User
 
Posty: 379
Dołączył(a): środa, 24 stycznia 2007, 17:25
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: Pug106 Rallye/Sport

Postprzez qualin » piątek, 29 lutego 2008, 01:54

tak samo jak niektorzy mysla ze jak silnik (badz wyech) glosno chodzi to samochod zapyerdala nie wiadomo ile. kilka razy tak mialem ze jadac 40 km/h i deptajac mocniej gaz, przyszpieszajac tak do 70 stare babki patrzaly sie na mnie i pukaly po glowach jakbym ze 200 zapindalal przed szkola z ktorej wlasnie dzieciaki wychodza.
Obrazek
Avatar użytkownika
qualin
Frequent User
 
Posty: 481
Dołączył(a): wtorek, 8 maja 2007, 23:06
Lokalizacja: Poznań

Postprzez KarQ » piątek, 29 lutego 2008, 10:03

Byłem wczoraj w nocy na miejscu wypadku, wrażenia jazdy przy ok. 60km/h tak jakbym przejeżdzał po śpiących policjantach :shock:

Od świateł do tego miejsca jest jakieś 500m. Ja nie widziałem żadnych śladów na drodze, tylko na trawie i to też dopiero po jakimś dystansie od burtnika.

Dziś o 13. ma się odbyć narada i lekarze coś przybliżą, bądźmy dobrej myśli.
KarQ
 

Postprzez --orzech-- » piątek, 29 lutego 2008, 10:33

no 900ml juz poszlo ode mnie i brycha....
no panowie?! dawac juche... bo ja jak zawsze wielkim kosztem straty honoru ;)
"pomiędzy blokami zapierdalam jak tornado"
--orzech--
srtb crew
 
Posty: 5479
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 21:08
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: E30S54/900Turbo/R100

Postprzez Brychu » piątek, 29 lutego 2008, 10:53

Spokojnie, krwi dla Macieja Zientarskiego na pewno nie zabraknie, myślę że ma wielu znajomych, kolegów, przyjaciół etc. Nic na siłę.
Całe życie piachem w ryj.
Avatar użytkownika
Brychu
thebestest of SRTB
 
Posty: 2717
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 09:35
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez zefir » piątek, 29 lutego 2008, 12:43

poszla krew tez z lodzi
zefir
User
 
Posty: 75
Dołączył(a): wtorek, 11 grudnia 2007, 22:22
Lokalizacja: Łódź/Ozorków

Postprzez doodie » piątek, 29 lutego 2008, 13:13

brychu ... a co bede pisal wiecej
szacunek dla ciebie za ta wypowiedz na 3 stronie
doodie
 

Postprzez szatek92 » piątek, 29 lutego 2008, 14:41

[']

Dzisiaj wcześnie rano miałem okazję miałem okazję być na miejscu, i taka jedna sprawa. Z tego co zrozumiałem to spora chyba cześć osób myśli że sprawa wygląda tak samo jak z tą żółtą M3. Ale mi coś nie pasuje, ślady na trawie zaczynają się dobre 100m metrów przed feralną hopą.
Więc to chyba raczej nie ona spowodowała wypadnięcie ferrari z drogi.
Avatar użytkownika
szatek92
Super user
 
Posty: 158
Dołączył(a): wtorek, 24 lipca 2007, 17:35
Lokalizacja: Warszawa/Rypin

Postprzez Kamil Wolski » piątek, 29 lutego 2008, 14:52

Jadąc z taką prędkością, od inicjacji 'problemu' na hopie, do wciśniecia hamulca, itd itp może minąć sporo czasu. 100m drogi to rzut beretem.
Kamil Wolski
thebestest of SRTB
 
Posty: 2016
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 21:37
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez GaRaż » piątek, 29 lutego 2008, 15:05

Nie wiem nad czym sie tu spuszczac , jechal , piznol , stalo co sie stalo i koniec , kto chce to pojdzie pomoc tak czy siak , obojetnie czy jest akcja czy nie ma , w sumie sam przeszedlem przez cos calkiem podobnego i moze dla tego mnie to nie rusza jakos specjalnie , ja mysle ze temat mozna zamknac by zaraz jakies klotnie nie wybuchly.
... GaRaż Racing ...
>> Serwis i naprawa pojazdów <<
GaRaż
thebestest of SRTB
 
Posty: 1270
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 19:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ogólne



cron