Wlasnei sie przetoczylem sie z imć Karolinką jego xenonwozem po luczniczce i musze powiedziec ze widok lecacej na ciebie beemeki z łuku jest po prostu bezcenny
Karolinka wcisnela gaz do dechy, na desce rozdzielczej zaswiecilo sie ze sto lampek (asr,tcs,hiv,bse,adhd, sra tatatata itp), auto jak szalone wyrwalo do przodu, mnie z powodu przeciazenia wypadl z reki murzynek na jego nowa tapicerke i w ostaniej chwili zjechalismy z trajektorii lotu bmw
Ludzi od zatrzesienia, cale stado.