przez Prezes767 » poniedziałek, 10 grudnia 2007, 02:41
Dziś w nocy mieliśmy okazję przetestować wyporność jeepa w kanale bydgoskim, ale Ryba był zmęczony i chciał już koniecznie do domu jechać...

Gdyby Bóg popierał napęd na przód, chodzilibyśmy na rękach:)