ale chłopaki, nie róbmy z Policjantów niewiadomo kogo...poruszający się po drodze ma także swoje prawa, ale musi je znać...równie dobrze z tego o czym niektórzy mówią, to policjant mógłby sobie cokolwiek wymyślec i tak by musiało być...oczywiście nie!
Jeśli się zna prawa to można rozwiac wszelkie wątpliwości...co prawda jest to bardzo rzadkie,żeby zagiąc policjanta i odeprzec jego wszystkie "bezsensowne" zarzuty...
sam uczestniczyłem kiedyś w takich "potyczkach" jak jechałem ze znajomym (znajomy na szczęscie ma baaardzo gadane i ma leb na karku lub jak to mówiąc łeb jak sklep

)...no i niestety Policjant się yyyy zaciął i już nie wiedział co wymyślić, powiedział:"żeby mi to było ostatni raz" i puścił
