1) Komputer mi się włącza strasznie długo, tzn. w zasadzie włącza się dopiero po chwili. Wciskam magiczny guzik power, wentylator zaczyna pracować, ale lampka od monitora świeci na pomarańczowo zamiast na zielono i mam taki przestój. Po jakimś czasie zaświecą się lampki od CD i DVD, a po kolejnych kilku/kilkunastu minutach lampka na monitorze robi się zielona i dopiero komputer zaczyna się uruchamiać. Myślałem, że to zasilacz, ale ostatnio zaczął się pojawiać objaw nr 2.
2) Komputer włączony (z reguły cały dzień, bo później nie mam cierpliwości żeby czekać aż się włączy) i nagle robi się ciemny ekran, lampka od monitora na pomarańczowo, po kilku sekundach wraca z powrotem do zielonego, pojawia się obraz i kompunikat, że ATI coś tam akcelerator graficzny ma błąd coś tami wszystko zajebiście zamula, dopiero po resecie chodzi jak należy. Karta grafiki to radeon 9200 z jakimiś sterownikami na płycie, które dostałem przy zakupie.
3) Nic nie robię, a kursor od myszki lata sobie góra dół - kompletna samowolka
Co dolega mojemu komputerkowi ? Kto wie ?


