Tak, to bylem ja, jak nie skasowalem tej tasiemki, to kiedys pokaze nagranie z mojej perspektywy - stałem jakies 60-100 metrów po hopie - koles (nie pamietam nazwiska tego kierowcy z astry) mial naprawde do d..py opis tego szczytu (widzialem kartki pilota, nie mial rozpisanego luku za szczytem).
Stalem i myslalem ze stoje w bezpiecznym miejscu, nie zdając sobie sprawy ze to moze być ujęcie mojego życia
Co fajniejsze, rok później też tam skakalismy - tyle że czytałem wtedy "przez szczyt do prawy 5"
