Azotowanie czesci

Wszystkie tematy dotyczące problemów i ciekawostek samochodowych

Moderatorzy: Brychu, Fiveopac

Postprzez gshock » czwartek, 12 lipca 2007, 15:06

gumis na tk napisal:

ja nie polecam azotowania bo azotowalem wal w suprze i efket byl taki ze wal sie pokrzywil... i ludzie dopiero powiedzili mi o tym po fakcie mowiac ze to jest normalne i zaraz go naprostuja... podgrzewali go palnikiem i prostowali na prasie... a nastepnie musieli jeszcze raz szlifowac poniewaz byla zla jakosc powierzchni...

zeby nie bylo robil to w

duzy zaklad w konstancinie ktory robi baaaardzo duzo silnikow i w zasadzie z obrobki robi wszystko... podobno jedni z lepszych
ten sprzet to unikat na niszczenie turbin ma certyfikat
Avatar użytkownika
gshock
thebestest of SRTB
 
Posty: 1265
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 09:23
Lokalizacja: gdansk

Postprzez trance » czwartek, 12 lipca 2007, 16:19

ciekłym azotem można doprowadzić praktycznie każdy materiał do deformacji gdyż azot w tym stanie skupienia zmienia strukturę materiału na który działamy...i Stelmi racja każdy ten materiał jak się przesadzi to możesz potłuc jak szkło...z uczelni kiedyś mieliśmy delegację do UMK na konferecję o ciekłym azocie...bardzo ciekawe i widowiskowe...i tam między innymi poddawaliśmy szereg materiałów pod ciekły azot...od piłki tenisowej po zwykły t-shirt...wszystko tłukło się na "kryształy" :shock:
Obrazek
Avatar użytkownika
trance
Forum Clubber
 
Posty: 640
Dołączył(a): sobota, 2 czerwca 2007, 18:46
Lokalizacja: Bydgoszcz-4don

Postprzez Griszczuk » czwartek, 12 lipca 2007, 16:43

Nawet złodzieje ciakłym chłodzą blokady skrzynie biegów a następnie je rozbjają :)
Kiedyś oglądałem taki program w TV :)
Griszczuk
 

Postprzez Mav » piątek, 13 lipca 2007, 12:17

trance napisał(a):ciekłym azotem można doprowadzić praktycznie każdy materiał do deformacji gdyż azot w tym stanie skupienia zmienia strukturę materiału na który działamy...i Stelmi racja każdy ten materiał jak się przesadzi to możesz potłuc jak szkło...z uczelni kiedyś mieliśmy delegację do UMK na konferecję o ciekłym azocie...bardzo ciekawe i widowiskowe...i tam między innymi poddawaliśmy szereg materiałów pod ciekły azot...od piłki tenisowej po zwykły t-shirt...wszystko tłukło się na "kryształy" :shock:



Nadal rzucają w scianę nad ludzmi marchewkami i pilkami tenisowymi?
Mav
 

Postprzez Dziadek » niedziela, 15 lipca 2007, 23:29

No dobra, a jakie wnioski? Ktos to robi dobrze? I czy jest sens to robić? Bo ja też pierwsze słyszę...
I think there's a defect in my rear view mirror - everything reflected in it seems to disappear extremely quickly.
Avatar użytkownika
Dziadek
thebestest of SRTB
 
Posty: 4614
Dołączył(a): czwartek, 4 stycznia 2007, 22:45
Lokalizacja: Kuj-Pom

Postprzez Mav » poniedziałek, 16 lipca 2007, 09:38

Pirowski kiedys (na początku 2000r) azotował części (a raczej wrzucał małe elementy do termosa z cieklym azotem).
Uzyskiwana powierzchnia bya duzo odporniejsza nascieranie, a sam materiał mniej podatny na zmęczenie...
Mav
 

Postprzez luke8 » poniedziałek, 16 lipca 2007, 10:06

Dziadek robi to kazdy zaklad zwiazany z obrobka cieplno chemiczna metalu :) takie jak hartowanie, odpuszczanie, naweglanie powinni miec w Problemem jest dostepność dla szarego czlowieka z elementami detalicznymi.

Przedewszystkim azotowanie utwardza warstwe wierzchnia materialu co raczej w tloku jest najwazniejsze :)
Avatar użytkownika
luke8
Frequent User
 
Posty: 273
Dołączył(a): czwartek, 11 stycznia 2007, 23:42
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez Dziadek » poniedziałek, 16 lipca 2007, 11:34

Ja bym się nie odważył wrzucić tam tłok albo wał.
I think there's a defect in my rear view mirror - everything reflected in it seems to disappear extremely quickly.
Avatar użytkownika
Dziadek
thebestest of SRTB
 
Posty: 4614
Dołączył(a): czwartek, 4 stycznia 2007, 22:45
Lokalizacja: Kuj-Pom

Postprzez STELMI » poniedziałek, 16 lipca 2007, 14:43

Dziadek napisał(a):Ja bym się nie odważył wrzucić tam tłok albo wał.

wszystko jest kwestią na jak długo i w jaki sposób. To jest dobre rozwiązanie, w przeciwieństwie do hartowania utwardzać można również stopy aluminium.
Kolejna firma, w której azotują to SERMO
https://www.facebook.com/pages/STELMACH/286353431402978
Avatar użytkownika
STELMI
thebestest of SRTB
 
Posty: 4023
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 23:03
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: TDI,LPG

Postprzez Fiveopac » poniedziałek, 16 lipca 2007, 14:44

Z tego co kojarze, stal jest hartowana poprzez chlodzenie ale ZANIM sie skrystalizuje, czyli poki nie przekroczy pewnej progowej temperatury gdy stygnie swiezo po wyjeciu z formy. Poki metal jest rozrzazony mozna go zahartowac w azocie lub wodzie, gdy sie skrystalizuje juz jest po frytkach. Wiec co na logike da zamrazanie (ponowne hartowanie) czegos co juz ma raz na zawsze ustalona siatke kryształów? To jzu jest cialo stale o okreslonych parametrach wytrzymalosciowych i kazda ingerencja termiczna wg mnie moze jedynie spaprac te wlasciwosci lub w najlepszym wypadku na nie wogule nie wplynac...

Rozumiem, jakby to wrzuc najpierw to do pieca i hartowac od nowa no ale wlasnie wtedy rozhartujemy i powtarzamy robote huty....
Less roof, more fun!
Avatar użytkownika
Fiveopac
thebestest of SRTB
 
Posty: 3191
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 09:42
Lokalizacja: Przed kompem
Auto: MX5NC2.5T

Postprzez STELMI » poniedziałek, 16 lipca 2007, 14:51

AZOTOWANIE

CHARAKTERYSTYKA PROCESU

Azotowanie jest obróbką cieplno-chemiczną, podczas której warstwę wierzchnią przedmiotów wykonanych na ogół z żelaza i jego stopów wzbogaca się dyfuzyjnie azotem.
Najważniejszą z właściwości warstw azotowanych jest ich wysoka twardość. Warstwę azotowaną cechuje także odpowiednio wysoka odporność na zmęczenie, ścieranie, korozję, erozję kawitacyjną. Warstwy azotowane zachowują twardość do temperatur w zakresie 500 – 600°C, a krótkotrwałą nawet do wyższych temperatur. W procesie azotowania zazwyczaj zostaje zachowana struktura i własności rdzenia przedmiotu uzyskane uprzednią obróbką cieplną (ulepszanie cieplnym, wyżarzaniem normalizującym).
Powierzchnie przedmiotów przeznaczone do azotowania powinny być obrobione mechanicznie na gotowo, ponieważ po azotowaniu (w zależności od struktury warstwy wierzchniej) dopuszcza się zdjęcie warstwy o grubości do 0,05mm.

mniej więcej chodzi o to, że jak hartujesz w piecu to jedyna obróbka jaką możesz wykonać po zahartowaniu to szlifowanie i cięcie elektroerozyjne lub drążenie elektroerozyjne. Obróbki takie jak frezowanie czy toczenie nie jesteś w stanie wykonać, ponieważ twardość obrabianego materiału jest porównywalna z twardością narzędzi skrawających, a co za tym idzie bardzo szybko się zużywają. Natomiast dzięki azotowaniu możesz w miękkim materiale wykonać niezbędne dla Ciebie obróbki i dopiero wtedy na konieć sobie "zahartować" azotem. Gdybyś zrobił to w hartowni to po hartowaniu wymiary, na które była wykonana obróbka poszły by się... Bo przez hartowanie metal ulega zniekształceniom i zmianom wymiarów.

Są jeszcze inne techniki, dzięki którym metale nie ulegają mocnym zmianom wymiarów, ale azotowanie jest jedną z najlepszych i najdokładniejszych
https://www.facebook.com/pages/STELMACH/286353431402978
Avatar użytkownika
STELMI
thebestest of SRTB
 
Posty: 4023
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 23:03
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: TDI,LPG

Postprzez Fiveopac » poniedziałek, 16 lipca 2007, 15:43

STELMI napisał(a):Obróbki takie jak frezowanie czy toczenie nie jesteś w stanie wykonać, ponieważ twardość obrabianego materiału jest porównywalna z twardością narzędzi skrawających, a co za tym idzie bardzo szybko się zużywają.

Obrazek
A zawsze myslalem, ze sa twardsze mineraly w przyrodzie niz metal ktore sotsuje sie do jego obrobki.. no ale widocznie skala Mohsa to jakies banialuki....

STELMI napisał(a):Natomiast dzięki azotowaniu możesz w miękkim materiale wykonać niezbędne dla Ciebie obróbki i dopiero wtedy na konieć sobie "zahartować" azotem.

Czyli wg twoje interpretacji azotowanie zastopuje hartowanie :?: :?
Less roof, more fun!
Avatar użytkownika
Fiveopac
thebestest of SRTB
 
Posty: 3191
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 09:42
Lokalizacja: Przed kompem
Auto: MX5NC2.5T

Postprzez STELMI » poniedziałek, 16 lipca 2007, 20:03

Fiveopac napisał(a):Czyli wg twoje interpretacji azotowanie zastopuje hartowanie

nie do końca
Fiveopac napisał(a):A zawsze myslalem, ze sa twardsze mineraly w przyrodzie niz metal ktore sotsuje sie do jego obrobki..

Zgadza się, np diament, ale wszystko chodzi o redukcję kosztów, bo taniej wyjdzie wytoczyć element w miękkim materiale, a następnie go azotować jak kupować diamentowe frezy itp
https://www.facebook.com/pages/STELMACH/286353431402978
Avatar użytkownika
STELMI
thebestest of SRTB
 
Posty: 4023
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 23:03
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: TDI,LPG

Postprzez Fiveopac » poniedziałek, 16 lipca 2007, 20:38

STELMI napisał(a):Zgadza się, np diament, ale wszystko chodzi o redukcję kosztów, bo taniej wyjdzie wytoczyć element w miękkim materiale, a następnie go azotować jak kupować diamentowe frezy itp

kwarc, topaz, korund itp. ;)

STELMI napisał(a):Zgadza się, np diament, ale wszystko chodzi o redukcję kosztów, bo taniej wyjdzie wytoczyć element w miękkim materiale, a następnie go azotować jak kupować diamentowe frezy itp

To byloby za piekne zeby bylo prawdziwe. Otoz wedlug tekstu ktory przytoczyles, azotowanie utwardza tylko zewnetrzna warstwe powierzchni metalu - "dopuszcza się zdjęcie warstwy o grubości do 0,05mm" wiec wnosze, iz glebiej niz 0,15 mm azot nie wnika, takoż co z tego, ze skorupka twarda jak wnetrze z plasteliny (bo stal ponoc wczesniej nie hartowana)....
Less roof, more fun!
Avatar użytkownika
Fiveopac
thebestest of SRTB
 
Posty: 3191
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 09:42
Lokalizacja: Przed kompem
Auto: MX5NC2.5T

Postprzez STELMI » poniedziałek, 16 lipca 2007, 20:49

ale to, że zewnętrzna część jest twarda a wewnętrzna nie często jest atutem tej techniki. Bo gdy hartownia przesadzi z hartowaniem (ostatnio miałem taki przypadek) to podczas zwykłego cięcia elektroerozyjnego materiał po prostu pękł, a jak go zdjąłem i uderzyłem młotkiem to pękał dalej. Za to jak element jest twardy tylko na powierzchni to jest większe bezpieczeństwo nie wystąpienia w.w. sytuacji. Każda z technik ma swoje wady i zalety, debatowanie nad wyższością którejkolwiek z nich nie ma sensu.
Ja najczęściej korzystam z Hartowania, bo mam czym obrabiać twarde materiały, jednak zanim daje płyty do Hartowania to robię w miękkiej jeszcze płycie otwory do przekładania drutu od drążarki i wszelkie wybrania, które ma zrobić frezarka. Bo po hartowaniu praktycznie obróbkę robimy tylko drążarkami i szlifierkami.
https://www.facebook.com/pages/STELMACH/286353431402978
Avatar użytkownika
STELMI
thebestest of SRTB
 
Posty: 4023
Dołączył(a): czwartek, 23 listopada 2006, 23:03
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: TDI,LPG

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Techniczne



cron