przez Mav » poniedziałek, 29 stycznia 2007, 08:45
W ramach powrotu do tematu:
Tu niechodzi o starzenie się, tylko o zmiane zainteresowan. I tyle...
Brychu sie zaczeles innymi rzeczami interesowac. Tak po prostu.
Dla Ciebie wazne są wakacje, wspomnienia z nich,a ja np. nigdy nie zapomne mojego pierwszego rajdu albo startu w pucharze pzmot.
Jesli juz zostac przy moim przykładzie, a co ja mam z tych glupich rajdow?
Kilka cynowych kieliszkow na polce?
O nakladach finansowych nie bede wspominal,dosc powiedziec ze potrafilem przeznaczyc na to niejedna pozyczkę.
Co więcej moj wklad w starty w pucharze PZMOT z racji funkcji umysłowego byl duzo nizszy - jednak za calokształt kupilbym pewnie sobie jakis przecietny samochod.
Kierowca, ktory byl w wiekszosci rowniez sponsorem tej calej "zabawy" wydawal srednio taką sumę na każdy rajd.
Czy Wy myslicie ze ktoś się zastanawiał wtedy"ile mi się z tego zwróci?".
Podpowiem : NIC SIĘ NIE ZWRACA...
Tuning to pasja, jak wiele innych.
Jedni wydają pieniądze na unikatowe monety, inni na znaczki, jeszcze inni przepuszczaja na dziwki albo przegrywają w pokera.
Ktoś robi super chatę, ktoś basen w ogródku, a ktoś inny wyjeżdza w podróż dookola swiata.
Łączy ich jedno - przyjemność z tego co robią. I nic nam do tego.