dziadzia koziego byl gornikiem i cos mu zostalo five widziany przedwczoraj w okolicach gdanskiej.. ja rozumiem jak ktos mnie nie widzi w sprinterze albo beemce ale jajecznica wyroznia sie troche kolorem i tez chlop mnie nie zauwazyl
Areki Binek mknął w wielkim korku od ronda fordońskiego w stronę...(nigdy nie mogę zapamiętać jak ta ulica się nazywa)...wyszyńskiego?:D chyba tak...i chyba to on:P