przez FordOn » niedziela, 24 czerwca 2007, 21:59
Kamil to nie jest takie proste jak by sie wydawac moglo bo sam swap nie polega na przekladce ale i tez na przystosowaniu auta do danej jednostki, gdzie przy okazji moga wyjsci jakies rzeczy typu "niespodzianka" bo cos jest jeszcze ponad to do zrobienia lub naprawy, silnik to tez jedno ale jeszcze trzeba pamietac o rzeczach do niego typu plyny oleje, paski itd.... w pelni rozumiem to ze Orzech chce wstawic 2.0 i miec auto na chodzie ktore mu wyjdzie o jakas tam kase taniej....