To wyobraź sobie że powietrze podczas suwu sprężania jest zamienione na wodę - podpowiem: powietrze jest ściśliwe, woda nie.
Korby się gną, panewki idą w drzazgi, pękają sworznie tłokowe - siła bezwładności koła zamachowego, która miała by sprężyć powietrzną mieszankę wali od dołu w zatrzymany tłok który nie jest w stanie sprężyć wody...
Mam nadzieje że jest wystarczająco obrazowo - sory orzech, że musisz to czytać
Edit: a wystarczy jeden suw sprężania, których przy obrotach silnika rzędu 2 tyś/min jest jest 2 tyś w kazdej minucie (na każde 2 obroty wału jest jeden suw sprężania, ale tłoki chodzą parami, więc wychodzi na każdy obrót wału jeden suw sprężania z jednej pary tłoków).
Co daje na każdą sekundę ~33 suwy ssania...
Jednym słowem...jedna sekunda w zupełności wystarczy. 33 razy wystarczy.
