Feliepe mieszczę się w ciuchy od L do XXL , ale te ostatnie najbardziej lubię - szczególnie jeśli chodzi o koszulki. Wtedy nawet jesienią mogę ją sobie zarzucić na bluzę i jest git

No chyba że to są jakieś dużo większe XXL niż typowo

Bo bywa różnie, raz XL jest mi już wystarczające w zupełności, a raz XXL jest akurat. Co tam będzie, to wezmę hehe

Tylko mów czy jest i ile przygotować na tą rozrywkę

.