--orzech-- napisał(a):chłopapcy w japoncach do driftru uzywaja nitro...
do 2 tysi wala nitro pozniej juz turbina sama sobie radzi
W Polsce tez conajmniej 2 auta driftują z nitro, m.in. Kodżan ze żnina - miał ogromną dziure i znalazł lekarstwo
--orzech-- napisał(a):chłopapcy w japoncach do driftru uzywaja nitro...
do 2 tysi wala nitro pozniej juz turbina sama sobie radzi
ZyZZyX napisał(a):A ja znam inny sposób na problem turbodziury na starcie. Jak kiedyś Gshock wspominał jak to zrobić, wystarczy stojąc na światłach, zaciągnąć "ręczny" i na pół sprzęgle dawać gazu. Jak się zapali zielone puszczamy sprzęgło, a turbina już jest napompowana i startujemy z poziomu cieśnienia w turbinie (niewiele bo niewiele ale zawsze kilka dziesiątych bara jest).
Oczywiście ma to też złe strony...
Kiedyś nawet to przetesowałem, ale trzeba by przećwiczyć to aby dojść do wprawy.
Kamil Wolski napisał(a): O ile się nie mylę to Five chyba coś takiego kiedyś miał w niebieskiej?
