No ja troche ponarzekam. Ale to zaraz. Tor mi sie osobiscie bardzo podoba, choc jest tak krety ze masakra. Same zawody tez w dobrej atmosferze.
Narzekanie:
Kazdy (poza pierwszym) przejazd konczylem krecac glowa, glownie dlatego ze czulem, ze mozna to szybciej pojechac, wiekszosc zakretow to u mnie mielenie kolami i pluzenie przodem.
Moim zdaniem federal w tej temperaturze i przy tak krotkich probach sprawdza sie co najwyzej srednio. To jednak trzeba dogrzac. Cisnienie 1.8 na przodzie i 1.5 na tyle nie starczylo zeby je dogrzac na tych 700 metrach;)
Co do samej rywalizacji - ja zawsze mam cisnienie

wiec jade to co umiem. Na trening wolalbym sobie sam przyjechac i testowac. Przy czym nerw mi sie pojawil, jak po 3 probie dali wyniki w klasach i sie okazalo ze prowadze z 2sek przewaga. Wtedy byl stres zeby to dowiezc.
Ciekaw jestem, jakby to wyszlo na moich letnich kolkach - hankook rs-2.
Aha, ja osobiscie bym wolal zeby np byly ze 2 kolka na probe (np 3 proby po 2 kolka).
Zamiast beczki do objechania widzialbym szykane na prostej startowej (rozumiem ze trzeba gdzie te predkosci zbic zeby ktos wycieczki poza tor nie zrobil)