OK, byłem zobaczyłem i opiszę:
Impreza całkiem fajna, było trochę atrakcji, tor wydaje się być świetny i na pewno z chęcią sobie wiele razy na nim pojeżdżę, tylko widząc prędkości na zakrętach jakie mieli zawodnicy chyba muszę pomyśleć o klatce, żeby auto się nie pogięło na nich

. Świetnie, że jest coś organizowane konkretnie w regionie!
Niestety na tym kończą się pochwały, a zaczyna krytyka.
Ochrona, była świetnie widoczna przy wjeździe, skrupulatnie sprawdzali ilość osób w aucie, łącznie z bagażnikiem, czy tam kogoś się nie chowa i kasowała od odwiedzających aż 20zł od osoby, co uważam za zbyt wygórowaną kwotę, szczególnie jak ktoś chce się przejść na taką imprezę z rodziną. Na plus fakt, że chociaż za dziecko nie musiałem płacić. Po wjeździe przez bramę można było zaparkować auto (miejsca sporo, jednak przydałoby się je nieco uprzątnąć, bo zdarzały się duże kamloty, na których łatwo można było uszkodzić auto). Idąc dalej na piechotę można było oddać się dźwiękom muzyki próbującym zagłuszyć dźwięk jeżdżących samochodów. Wszystko fajnie, ale DJ, który tą muzykę puszczał był wielbicielem hard metalu. Szczerze mówiąc przez te dźwięki odechciewało mi się patrzenia na jeżdżące samochody. Idąc dalej można było spotkać wystawców, ich stanowiska itp. Nie można do tego miejsca nic zarzucić. Przechodziłem 2 razy koło Kubasa, ale że był zajęty rozmową to nie zawracałem mu gitatry. Dalej były stanowiska z autami terenowymi/quadami i crossami dla zawodników innych konkurencji i tu się zaczął prawdziwy hardcor jak idąc z żoną i z wózkiem przypomniały mi się czasy starego ATSu w Toruniu, gdzie przy ok 130km/h przejechał obok nas samochód terenowy, po chwili kilka osobówek, a kwintesencją były laski jeżdżące na dachu i masce Hummera. Ochorona w tym czasie była okrutnie zajęta - siedzieli sobie w gastronomi ciężko zajęci gadaniem, bo na pewno nie pracą. W miejscu wystawców i parku z terenówkami nie było absolutnie nikogo z ochrony.
Podsumowując - dużo atrakcji, brak organizacji. Zamiast tego hevy metalu przydałby się głos komentatora, który by powiedział co się dzieje i co będzie się dziać za chwilę. Ochrona cała nadaje się do zwolnienia - przy bramie czułem się jak przestępca, a na terenach wystawowych jak kaczka na odstrzał przez szalejących po nim samochodami i motorami. Byłem tylko 20min, a zobaczyłem aż za dużo. Jestem jednak pewny, że jako 1 tego typu impreza na pewno na przyszłość nadrobi niedociągnięcia i w przyszłości będzie już tylko lepiej.