przez KOZI » poniedziałek, 12 stycznia 2009, 22:30
Ja byłem wczoraj akurat u niego, miałem pane w audi. Zdziwil mnie bardzo sposob naprawy - zlokoalizowal dziure, powiekszyl ja szpikulcem, wlozyl w nia kawalek podluznej gumki, wystajaca na zewnatrz czesc odcial nozem do smarowania masla mniejwiecej rowno z bieznikiem( znacznie wystaje i jest to widoczne), spytal sie do ilu napompowac. Naprawa trwala mniejwiecej 30 sekund. Usluga kosztowaa 15 zl. Nie widzialem nigdy zeby ktos tak naprawail opone, znajomy mowil mi ze robilo sie kiedys czasmi podobnie ale raczej sie tego nie stosuje juz, ale jak juz to zdejmuje sie opone z felgi, przedziewa sie przez dziure cos, jakas zawleczke sie wyciaga zaciska i cos tam cos tam... A tutaj bylo to oczywiscie bez zdejmowania opony zfelgi jakby ktos nie zrozumial tylko wetkniete cos od zewnatrz... Tak sie zastanawiam czy np. prz 200km/h to wytrzyma:) Spotkal sie ktos z takim sposobem naprawy?:)