Buli napisał(a):Hmm, czy oprócz szeroko rozwiniętej krytyki, ktoś się tu jeszcze czymś zajmuje?
Tak, pracujemy, niektórzy mają rodziny, niekórzy kochanki...
Buli napisał(a):Auto było pożyczone i będąc w przeswiadczeniu, że ma się między nogami równowartość 140tysiecy zł, włącza się myslenie. To tylko maszyna, w każdej chwili może się coś zepsuć.
Tak jak napisałeś, to tylko maszyna - samochód, a do tego ubezpieczony więc nie spuszczaj się nad tym jakby to był nie wiadomo jaki rarytas o wartości PKB Sierra Leone.
Buli napisał(a): Miałem przyjemność również nią jeździć i mimo wszystkich zrobiło się kilka szalonych numerów, za które mielibyśmy po prawku
Ale czad. Znam parę osób, którym zabraliby prawko gdyby video pojechało za nimi tylko z domu do pracy.
Buli napisał(a):Więcej luzu panowanie, bo czuje na forum zbyt dużą dawkę, źle wydalonego testosteronu.
Ja widzę bardziej źle wydalony testosteron podczas testów Navary. Chodzi tu o to, że:
1) Wszyscy wiemy jak wygląda Nissan Navara.
2) Statycznych zdjęć Navary w necie jest full
3) Chcąc zaakcentować fakt jeżdżenia tym samochodem wystarczyło napisać drukowanymi literami albo wrzucić sobie w podpis
Jeździłem w weekend NavarąKoniu napisał(a):Samochód za 140 tyś zł nie był naszą własnością... Zdajecie sobie spawę, że w przypadku uszkodzenia/zarysowania/dewastacji pojazdu mielibyśmy przerąbane...
Samochody testowe są ubezpieczone, co najwyżej popłynąłbyś na 500 zł, które płaci się w przypadku uszkodzenia auta ewidentnie ze swojej winy lub pokrył koszty gdyby ubezpieczalnia nie wypłaciła odszkodowania. Oczywiście nigdy nie dostalibyście Nissana już na testy, ale co z tego ?
Buli napisał(a):Jaja, myślę, ze ma każdy, ale nie każdy potrafi odróżnić zdrowy rozsądek od głupiej brawury.
Ja ostatnio zauważam natomiast że równocześnie negując brawurę można lansować swój streetracingowy lifestyle na fotka.pl - ale to tylko taka dygresja.
FELIPE napisał(a):tematyka forum jest taka, ze auta nie sa tylko maszynami do przemieszczania sie i relacja z jazdy testowej bez jakiegokolwiek pierwiastka "extreme" mija sie z celem
100% prawdy.
Rulek napisał(a):Buli, mysle ze uzywanie auta z aspiracjami terenowymi w terenie, badz wrecz terenowego, nie powinno byc rozpatrywane w kategoriach katowania. Przeciez nikt nie napisal ze macie palic laka albo jechac Navara na dwoch kolach.
Kolejne celne trafienie.
Reasumując: to nie autokącik.pl czy coś, większość z osób, która była tu w momencie zakładania forum jeździ samochodem nieco inaczej niż większość użytkowników dróg. Absolutnie nie jest więc interesujące napisanie czegoś pokroju:
Dostałem dzisiaj na testy samochód X. Jest fajny. Odwalałem nim takie numery że szok. Poniżej kilka zdjęć z parkingu
Nie ma się co spuszczać nad faktem przejechania się w weekend jakimś samochodem. Owszem, to zawsze jakieś doświadczenie pozwalające na wyrobienie sobie opinii o danym aucie, ale żeby wklejać fotki samochodu jak stoi na utwardzonej leśnej drodze ? Żeby to były chociaż jakieś pseudo-artystyczne zdjęcia.
Jak dalej pójdzie to w tym kierunku to ja za miesiąc stworzę temat o tym, że byłęm w salonie X i widziałem fajne auto, którym teoretycznie można się nieźle pobawić i aby zaakcentować wypowiedź dodam kilka zdjęć z ekspozycji w salonie.