przez szatek92 » poniedziałek, 24 września 2007, 15:21
Tak on bujał się tym subaru, ja stałem przy nawrocie w prawo i najlepiej (najbardziej dynamicznie imo.) zakręt pokonał Bouffier. atrakcją było to że na zewnętrznej stronie na wyjściu był słupek betonowy o wysokości 0,4 metra lubiak sie otarł o niego a kierowca Hilux'a zauważył go za późno i wszedł na pas zieleni przeznaczony dla mediów. Jednak największy wrzask był jak obok kibiców przejeżdżał w oczojebny maluszek.