Na czesci do niego nie zarobi... bo brew pozorom czesci sa tam drogie... jak lubie forda tak ST220 to troche droga zabawka w eksploatowaniu...
Przyceluj w mazde 6 2.0 143KM tam jest silnik Doratec HE Forda, lub samego Mondeo duratec, fajne zrywne auto, eksploatacja nie przyprawia o zawal serca, 4 cyl wiec i LPG tanie w montazu... rozrzad odpada z gory bo sa one na lancuchu...
Tak samo dobrze Brychu prawi ze nie masz sie co rzucac na gorna granice $$$ bo przyjdzie cos do zrobienia i zeby w sciane...
Zobacz Dave lata swoimi (pieszczotliwie nazwanymi ogryzkami) Vectra B 1.8 z klima i elektryka, zrobil 60k km i nic nie ruszal nawet bagnetu nie podnosil... Znowu jak diesla w takiej kasie to wiedz ze naprawy ich nie sa tanie, a wiem to po przykladzie modeo ktore mam pod domem. 2.0 TDCI po 2 tygodniach turbine ropizdzilo na 2 czesci i masz na dzien dobry 850zl, nowa oliwa + filtr oleju 160zl+ uszczelki kolektora ssacego od 100zl w gore, do tego opaski na uklad turbo + zmywacze i jakies tam pierdoly i wyszlo na szybko 1500zl, nie licze tu roboty bo sam sobie taki silnik ogarniam... a niech pierdykna wtryski w modelu przed kwietniem 2004 i masz juz prawie 4 kafle... 2mas z tarcza i dociskiem od 3000zl w gore... i tu nie ma co nawet generalizowac forda ale i w innych nowych dieslach beda podobne ceny flakow...
Najlepszy pomysl to 4 garowe 2.0 z mniejsza moca niz wytyczne, albo i nawet wiecej niz 2.0 ale w 4 garach zebys nie musial sie wnerwiac iz wydasz ponad 4 tys za dobra sekwencje do tego... Auto w kombi z wypasem i jezdzij zbierajac $$$ na swoje wymarzone M5

niz wydajac to gdzies na lewo i prawo bo sie diesel zjebal czy ze 6 garowe czy tez 8, bydle kosztuje krocie... IMHO najlepsze wyjscie.