Strona 1 z 4

kupię samochód 20-25 tys zł

PostNapisane: piątek, 17 czerwca 2011, 22:56
przez tomi
kupię samochód w kwocie 20-25 tys zł
czas poszukiwań 2-3 tygodnie
niestety plany o m5 e39 lub równie szybkim aucie sie troche przeciągną :/
obecnie szukam samochodu po 2000 roku, w miare żwawego i oszczędnego tzn. benzyna + podtlenek lpg lub diesel
wymagania: najlepiej min. 200KM no chyba że trafi sie "cos innego" (mniejsza moc ale świeższy rocznik z dobrych rąk)
myślałem o:
- e46 (niestety przed liftem) silnik 3.0 231km
- e39 4.4 286km lub 3.0 diesel 193km
jakies inne propozycje??
a może ktoś słyszał że jest cos ciekawego do sprzedania??

PostNapisane: sobota, 18 czerwca 2011, 01:10
przez weede
znajomy ostatnio kupił mondeo 3.0 (nie ST) na 18tkach, pieknie zadbanego z czerwonymi skórami. Ladne w miare, jedzie, wygodne i kombi. Mozna sie zainteresować.

PostNapisane: sobota, 18 czerwca 2011, 21:13
przez Dziadek

PostNapisane: sobota, 18 czerwca 2011, 22:04
przez ERDII
ja bym popatrzyl jeszcze na 166 z silnikiem jtd 150km. chociaz za ok 25 maz juz wersje 175km.

PostNapisane: poniedziałek, 20 czerwca 2011, 14:31
przez saron22
mozesz tez pomyslec o E46 330d ale przedliftowa ta co ma 184 km. Ale nie wiem czy za 25 tys znajdziesz. Tam bez problemu mozesz wpuscic virusa i masz 220 km i niewielkie spalanie. Czyli jak dla ciebie samochod idealny.

PostNapisane: poniedziałek, 20 czerwca 2011, 16:05
przez --orzech--
bardziej bym poszedl 330i niz d ...
zagazowac i tyle... sedan ma jakby co wiekszy bagaznik niz kombi ;)

PostNapisane: poniedziałek, 20 czerwca 2011, 16:11
przez Dziadek
Ale bagażnik sedana w ogóle nie jest praktyczny,nic tam nie włożysz...

PostNapisane: poniedziałek, 20 czerwca 2011, 18:25
przez Brychu
Trzylitrowe diesle BMW są z tego co wiem bardzo drogie w naprawach, a wersja przedliftowa znacznie bardziej awaryjna niż polift, którego wszystkie naprawy kosztują duuużo:

6 wtrysków + podkładek = 4800
manual - dwumas + sprzęgło = 1500+1000
pierdziawka po czarowaniu - regeneracji = 1500
pompka podprogówka = 600
robocizna po godzinach = 600
przepływkozord = 500

Z tych najbardziej awaryjnych elementów w e39/530d położyć dyszke+ za wstęp do spokojnej bezawaryjnej jazdy przez lata, to brychu by musiał dłuugofalowo myśleć o zakupie najtańszego 530d w którym na 90% powyższe precjoza będą niepierwszej młodości.


Tak mi ktoś kiedyś napisał o 530d.

PostNapisane: poniedziałek, 20 czerwca 2011, 21:36
przez tomi
apropo e46 3.0 znalazłem fajna po lifcie z napędem 4x4 ale tez podobno droga w naprawach, najchętniej chyba bym kupił e46 3.0 benzyna w sedanie ewentualnie kombi lub e39 3.0 d, myślalem o e39 4.4 benzyna ale cholernie cieżko dostac dobry egzemplarz

PostNapisane: poniedziałek, 20 czerwca 2011, 21:48
przez Dziadek
E39 540i jest kilka ładnych na ebayu, z uwagi na ceny paliwa całkiemtanie potrafią być.

PostNapisane: poniedziałek, 20 czerwca 2011, 22:03
przez Brychu
Zarówno e46 jak i e39 3.0 w benzynie to chyba najlepsze możliwe silniki, poszukiwane i drogie w zakupie. Mają za to rewelacyjne osiągi i stosunkowo umiarkowane zużycie paliwa, bardzo trwałe motory, świetnie pracują z gazem. Jeśli V8 to też faktycznie 4,4 lepsze niż 4,0 ale tu też kłania się ilość egzemplarzy i cena zakupu - oczywiście V8 już do takich ekonomicznych nie zależy. Dla mnie idealnym autem byłoby e39 530i w manualu z gazem - niestety pod 30 dopiero można coś rozsądnego znaleźć, a i w Niemczech ceny aut z tymi silnikami wysokie.

Jak to w życiu - za dobre się płaci. Nie kupiłbym za to 530d ani 330d - lepsze opinie mają już 2.5d (nie mylić z TDS) oraz 2.0d.

Swoim prywatnym zdaniem uważam , że mając określony budżet chcesz Tomi na siłę kupić coś byle najlepszego, byle największy wypas i coś co będzie miało najwięcej koni, najlepiej 200 i żeby było ekonomiczne i najlepiej jak najświeższe w dowodzie, a skończy się tak, że kupisz coś co na zdjęciach i w ogłoszeniu będzie spełniało Twoje oczekiwania po czym się zwyczajnie rozpierdoli i będziesz płakał, że trzeba 2 koła wydać na naprawę, albo się okaże że przebieg jest +200 tys. albo cokolwiek innego.

Poszukaj czegoś co będzie ekonomiczne w codziennej eksploatacji i nie mówię tu o zużyciu paliwa tylko, ale o ewentualnych naprawach, cenach części itp. Nie wydawaj na auto 25, ale wydaj 20-21 i resztę miej na nieprzewidziane wydatki - po co się spinać, to samochód, ma Ci służyć do bezawaryjnej jazdy i ma mieć wystarczająco siły żeby wyprzedzać - tu też nie trzeba 200 KM.

Może i się starzeję, ale coraz bardziej praktycznie patrzę na pewne rzeczy, a 10-11 letnie diesle omijałbym już raczej z daleka, chyba że z pewnych rąk, ale to też żadna gwarancja przy używanym samochodzie.

PostNapisane: wtorek, 21 czerwca 2011, 20:49
przez weede
Witam,

znajomy ma do sprzedania Forda Mondeo ST220 z 2002 roku, stan bardzo dobry, auto na bieżąco serwisowane. Przebieg samochodu niecałe 200 tys., silnika 80 tys. km. Cena: 20 tys. zł. Więcej informacji TYLKO telefonicznie: 601 942 845.

Samochód jest do obejrzenia w Sopocie. Auto zdecydowanie godne polecenia!

PostNapisane: wtorek, 21 czerwca 2011, 23:46
przez FordOn
Na czesci do niego nie zarobi... bo brew pozorom czesci sa tam drogie... jak lubie forda tak ST220 to troche droga zabawka w eksploatowaniu...
Przyceluj w mazde 6 2.0 143KM tam jest silnik Doratec HE Forda, lub samego Mondeo duratec, fajne zrywne auto, eksploatacja nie przyprawia o zawal serca, 4 cyl wiec i LPG tanie w montazu... rozrzad odpada z gory bo sa one na lancuchu...
Tak samo dobrze Brychu prawi ze nie masz sie co rzucac na gorna granice $$$ bo przyjdzie cos do zrobienia i zeby w sciane...
Zobacz Dave lata swoimi (pieszczotliwie nazwanymi ogryzkami) Vectra B 1.8 z klima i elektryka, zrobil 60k km i nic nie ruszal nawet bagnetu nie podnosil... Znowu jak diesla w takiej kasie to wiedz ze naprawy ich nie sa tanie, a wiem to po przykladzie modeo ktore mam pod domem. 2.0 TDCI po 2 tygodniach turbine ropizdzilo na 2 czesci i masz na dzien dobry 850zl, nowa oliwa + filtr oleju 160zl+ uszczelki kolektora ssacego od 100zl w gore, do tego opaski na uklad turbo + zmywacze i jakies tam pierdoly i wyszlo na szybko 1500zl, nie licze tu roboty bo sam sobie taki silnik ogarniam... a niech pierdykna wtryski w modelu przed kwietniem 2004 i masz juz prawie 4 kafle... 2mas z tarcza i dociskiem od 3000zl w gore... i tu nie ma co nawet generalizowac forda ale i w innych nowych dieslach beda podobne ceny flakow...
Najlepszy pomysl to 4 garowe 2.0 z mniejsza moca niz wytyczne, albo i nawet wiecej niz 2.0 ale w 4 garach zebys nie musial sie wnerwiac iz wydasz ponad 4 tys za dobra sekwencje do tego... Auto w kombi z wypasem i jezdzij zbierajac $$$ na swoje wymarzone M5 ;) niz wydajac to gdzies na lewo i prawo bo sie diesel zjebal czy ze 6 garowe czy tez 8, bydle kosztuje krocie... IMHO najlepsze wyjscie.

PostNapisane: środa, 22 czerwca 2011, 07:59
przez saron22
ja akurat slyszalem same pozytwne opinie o 3,0 d. Znam kilka osob ktore nim jezdza, sam mam 3,0d i nie narzekam ani na naprawy (nic sie nie popsulo) ani na spalanie. 4x4 sobie odpusc bo czesci zawieszenia tylko z oryginalu i potrafia przywrocic o zawrot glowy. Co do 2.0d to ewentualnie ta poliftowa 150 km i virus i zblizysz sie w okolice 175 km ale po pierwsze nie jest to 200 o ktorych piszesz po drugie jest to zwykly 4 cyl. klekot no i brakuje momentu a spalanie podobne jak w 3,0. Do ceny 3,0i dolicz jeszcze koszt porzadnej instalacji (4 tys w gore) no i wg mnie troche obciach gazownia w bmw w silniku innym niz V8 czy V12 i jak tankowac to tylko po zmroku tuz przed zamknieciem stacji tak zeby nikt nie widzial

PostNapisane: środa, 22 czerwca 2011, 09:33
przez dave
FordOn napisał(a):Zobacz Dave lata swoimi (pieszczotliwie nazwanymi ogryzkami) Vectra B 1.8 z klima i elektryka, zrobil 60k km i nic nie ruszal nawet bagnetu nie podnosil
bez przesady ;) ze 2 razy mi sie zdarzylo sciagnac pajeczyne spod maski ale masz racje, nie zagladam tam prawie wogole bo nie ma takiej potrzeby. tak jak kiedys nie uznawalem takiej marki jak opel to z 13 letniego ogorka jestem zajebiscie zadowolony bo poza gratami eksploatacyjnymi nie wlozylem ani grosza. niegdy mnie ten samochod nie zawiodl a laguna chyba idzie w te same slady bo poza naprawa masy przez konrada ani i gratami ekspolatacyjnymi nie wkladam ani grosza i oby tfu tfu tak zostalo ;) co do auta dla ciebie tomi to tak jak brychu pisal jak masz 25 k to nie wydawaj wszystkiego na auto. wydaj 2 dyszki a reszte zostaw sobie na ewentualne naprawy/serwis itp..