Strona 1 z 1

Trening przed TOYO Drifting w Bydgoszczy

PostNapisane: czwartek, 17 maja 2007, 23:21
przez weede
1.
Obrazek

2.
Obrazek

3.
Obrazek

4.
Obrazek

5.
Obrazek

6.
Obrazek

7.
Obrazek

8.
Obrazek

9.
Obrazek

10.
Obrazek

PostNapisane: czwartek, 17 maja 2007, 23:29
przez gshock
tez tak chce :P

PostNapisane: czwartek, 17 maja 2007, 23:31
przez Kamil Wolski
No ładnie. Trening nie jest w piątek?

PostNapisane: czwartek, 17 maja 2007, 23:36
przez GaRaż
gshock napisał(a):tez tak chce :P

kladz sianko i zbudujemy profi drift car, i to w doslownym tego slowa znaczeniu :) , lacznie z profi usztywnieniem budy.

PostNapisane: czwartek, 17 maja 2007, 23:39
przez strobo
Ja niestety moim tak nie zrobie

PostNapisane: czwartek, 17 maja 2007, 23:47
przez gshock
GaRaż napisał(a):kladz sianko

tu jest wlasnie ten problem :)

PostNapisane: piątek, 18 maja 2007, 05:42
przez --orzech--
ciekawe czy zniszczyli trawe... ;)

PostNapisane: piątek, 18 maja 2007, 06:13
przez pitol
GaRaż napisał(a):
gshock napisał(a):tez tak chce :P

kladz sianko i zbudujemy profi drift car, i to w doslownym tego slowa znaczeniu :) , lacznie z profi usztywnieniem budy.


Ja bym wolał najpierw się nauczyć ...Wbrew pozorom można

PostNapisane: piątek, 18 maja 2007, 08:25
przez #OLEJ#
pitol napisał(a):Ja bym wolał najpierw się nauczyć ...Wbrew pozorom można
No to kiedy trening?? I gdzie trener?? :P :P Na nauki ja zawsze chętnie się pisze

PostNapisane: piątek, 18 maja 2007, 08:32
przez gshock
pitol napisał(a):Ja bym wolał najpierw się nauczyć ...Wbrew pozorom można

pewnie ze mozna ale trzeba jednak minimum spelnic tj. sztywniejsze zawieszenie bo na pontonie seryjnym to sie chyba zlych nawykow nabiera. zreszta nauka kosztuje tez duzo, spalanie sie liczy nie w litrach ma 100km/h a litrach na np 30min zabawy i uwierz ze nie sa ta pojedyncze litry lecz dziesiatki. nie mowiac juz o pierdolach jak opony ;)
mam znajomego ktory namietnie driftuje - ciagle cos mu sie pierdzieli a teraz na dokladke jakies niebieskie chmurki sie ulatniaja z rury ;)

PostNapisane: piątek, 18 maja 2007, 10:15
przez pitol
Nie no wiem, ale bez zawiechy tez mozna sie bawić. Przykładowo - poloness z linku gdzieś w dolnych partiach forum :mrgreen: Może to nie pro drift, ale mi pewnie by starczyło E30 320 to zabawy. Napewno lepszy byłby drift z takiego E30 niż z ładewer RWD.

PostNapisane: piątek, 18 maja 2007, 10:15
przez Kamil Wolski
Myślę, że ten polonez nie był seryjny ;)

PostNapisane: piątek, 18 maja 2007, 10:17
przez pitol
No Tein'a do poloneza nie dostaniesz :mrgreen: Może coś tam miał usztywniane or pospawane, ale ogólnie myśle, że to takiej codziennej zabawy starczy jakieś E30 po naprawde drobnych przeróbkach.

A koszty opon i benki to juz inna sprawa :mrgreen:

PostNapisane: piątek, 18 maja 2007, 18:03
przez Brychu
Tak ogólnie to robicie straszny off topic.

Byłem dzisiaj w okolicach godz.18 z Sokołem spojrzeć i trzeba uczciwie przyznać, że ogarniają panowie samochody naprawdę dobrze.

PostNapisane: niedziela, 27 maja 2007, 23:28
przez quench
No prosze jeszcze sie nie zdążyłem na forum zarejestrować a już moje fotki tu zawitały :)
Tak wogule to przywitać się chciałem :D Mój pierwszy post :)