Strona 1 z 1

Kartodrom 02.07.2010 (piątek)

PostNapisane: piątek, 2 lipca 2010, 22:59
przez Brychu
W tak pięknych okolicznościach przyrody... I niepowtarzalnej...

Z tych naszych rozmów wyłania się idea występów i... jakich jeszcze nie było. Stworzenia czegoś zupełnie nowego. Nowa wartość może powstać jako synteza różnorodnych sprzecznych ze sobą wartości. Jeżeli chcemy osiągnąć nową wartość, musimy doprowadzić do konfliktu między tym, co fizyczne, a tym, co duchowe. Jeżeli natura, więc fizyczność, jest czymś pierwotnym, czyli tezą, to kultura jest jej antytezą, a synteza tym, co pragniemy osiągnąć. Gdy ktoś z nas gimnastykuje się, reprezentuje naturę, więc tezę, jeśli ktoś z nas śpiewa, reprezentuje kulturę, więc antytezę. Chcąc stworzyć sztukę na naszą miarę, musimy zwiększyć w niej udział wysiłku fizycznego, a dla antytezy i duchowego. I to jest nowa strategia syntezy. I to jest nowa koncepcja sztuki.

Obrazek

Jak to mówią, Stefan, „let's go to the work”.

Obrazek

Znowu drugi. Całe życie ciągle drugi. Nawet jak gdzieś pierwszy byłem, czułem się jak drugi, kurwa. W życiu wiecznym także drugi?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A w filmie polskim, proszę pana, to jest tak: nuda... Nic się nie dzieje, proszę pana. Nic. Taka, proszę pana... Dialogi niedobre... Bardzo niedobre dialogi są. W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje.

Obrazek

Boże... Jak sobie pomyślę że najlepsze lata mojego życia upłynęły mi w tym, podskakującym, grzechoczącym, karłowatym PIERDZIELU.

Obrazek

Stop kamera! Co jest, kurwa, z tym chujem, kutasem się dzieje, przecież on się zachowuje jak dziurawa dętka!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kiedy mówię, zawsze patrzę prosto w oczy. Nigdy nie wykonuję niepotrzebnych ruchów. Wystarczy mi dziesięć pierwszych słów, pięć pierwszych gestów jakiegokolwiek koleżki i już wiem, że w jego psychice czai się strach. On jeszcze nie zdaje sobie sprawy, że wkrótce będzie miał pełne portki. A wiesz, dlaczego? Dlatego, że jego słaba psychika już wysłała mu maila do nadciągającej kupy, że spotkanie jest w spodniach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Radosław jestem. Umiem wymusić okup, ściągnąć haracz, jebnąć ze łba.

Obrazek

Mirosław. Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też. Amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.

Obrazek

Zbigniew. Brawurowa jazda samochodem cinquecento.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wąski, ty mnie miałeś sprowadzić takiego zagranicznego kujota... hienę takiego... jak on tam...
– Szakal.

Obrazek

„Coco jumbo i do przodu!” – to moje hasło. Dobre, nie?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A ja Dolores, jestem królem warszawskich nastolatek.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczanie do krytyki panie to nikomu... Mmmm... Tak, nie... Nie podoba się. Więc dlatego z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i zaakceptowanie. Tych naszych prawda punktów, które stworzymy.

PostNapisane: piątek, 2 lipca 2010, 23:27
przez --orzech--
mowilem ze ten kebab to nic dobrego.......................

PostNapisane: sobota, 3 lipca 2010, 05:36
przez Jarek104
Widzę, że zabawa się rozkręciła :)

PostNapisane: sobota, 3 lipca 2010, 08:11
przez weede
moje następne auto to rwd! No ewentualnie 4x4...

PostNapisane: niedziela, 4 lipca 2010, 00:11
przez Fiveopac
Dobra historia, łapie za serce i zmusza do chwili zadumy. Jest wręcz epicka. Jak Avatar w 3D albo Kamienie na szaniec w audiobooku.

PostNapisane: poniedziałek, 5 lipca 2010, 08:20
przez Pit
Fajf won do garażu składać mi FD, bo mnie kurwica bierze, jak takie fotki oglądam!

PostNapisane: poniedziałek, 5 lipca 2010, 22:51
przez tomi
relacja pierwsza klasa, fotki super, dorisowy zapieradalcz robi duże ważenie, jestem ciekawy jak to jedzie
szkoda źe zapiłem i nie wpadlem